Reklama

Elvis Presley skończyłby 85 lat. Wzloty i upadki Króla

Elvis Presley na planie filmu "Elvis. That's The Way It Is" w 1970 r. /Stanley Bielecki Movie Collection /Getty Images

Wydany 11 listopada 1970 roku "That's The Way It Is" był pierwszym z trzech longplayów powstałych w oparciu o utwory nagrane w Nashville. Jednocześnie był też czymś w rodzaju ścieżki dźwiękowej do pierwszego filmu dokumentalnego poświęconego Presleyowi noszącego ten sam tytuł.

Reklama

Na płycie znalazło się aż dwanaście premierowych utworów. Cztery z nich (co niektórzy eksperci uznają za paradoks biorąc pod uwagę fakt, że longplay był soundtrackiem z filmu dokumentującego występy 'na żywo') zarejestrowano podczas trzeciej tury występów Elvisa w hotelu International w Las Vegas.

Sezon ten rozpoczął się 10 sierpnia i trwał do 8 września 1970 roku obejmując aż sześćdziesiąt koncertów (po dwa każdego wieczoru z wyjątkiem 10 sierpnia i 8 września)! W jego trakcie obecna była ekipa MGM realizująca obraz "That's The Way It Is" (co zresztą Elvis wielokrotnie podkreślał ze sceny w mniej lub bardziej żartobliwy sposób). Na potrzeby filmu zarejestrowano profesjonalnie aż sześć kompletnych występów Presleya począwszy od otwierającego sezon (z 10 sierpnia) aż do popołudniowego (dinner show) z 13 sierpnia.

"Spontaniczny przez cały czas Elvis zdawał się nie mieć żadnej setlisty", wspominał Pete Alexis, jeden z uczestników sierpniowych koncertów. "Nie zabrakło więc zabawnych, swobodnych i nieskrępowanych interakcji z publicznością. [...] Wśród najważniejszych dla mnie zaśpiewanych wówczas utworów znalazły się 'I Just Can't Help Believin'", "Proud Mary" i zawsze efektowny numer zamykający 'Can't Help Falling In Love'". Wykonane tamtej nocy 'I Just Can't Help Believin'' zostało ostatecznie włączone do filmu 'That's The Way It Is' a także zostało umieszczone się na płycie pod tym samym tytułem. Wiem to ponieważ w trakcie jego wykonywania (Elvis, przyp. autor) wyrzucił tekst piosenki a później śmiał się z niego (wspomniałem nawet o tym mojemu przyjacielowi kiedy to zrobił). Niesamowitym jest słyszeć oklaski na płycie kiedy wiesz, że byłeś wówczas częścią widowni. To jak kapsuła czasu".

Wymieniony we wspomnieniach wielki hit B.J. Thomasa (wydany na singlu w czerwcu 1970 roku), "I Just Can't Help Believin'", wybrano na utwór otwierający nowy album Presleya. Oprócz niego w skład płyty "That's The Way It Is" weszły także "Patch It Up", "You've Lost That Lovin' Feeling" oraz "I've Lost You", które również zostały zarejestrowane podczas sierpniowych występów Elvisa w Las Vegas.

Pozostałą część opisywanego wydawnictwa stanowił materiał studyjny nagrany podczas czerwcowego 'maratonu w Nashville'. W przeważającej części stanowiły go nastrojowe ballady traktujące o trudnej miłości (jak w przypadku "Twenty Days And Twenty Nights" czy "Just Pretend"), dojrzałych decyzjach a nawet (jak w "Mary In The Morning") dotykające problematyki intymnej sfery związku kobiety i mężczyzny (a warto podkreślić, że temat ten wówczas nie był jeszcze tak powszechny w kulturze masowej jak dzisiaj).

Na swojej nowej płycie Elvis odważnie sięgnął także po dwa wielkie światowe przeboje - "You Don't Have To Say You Love Me" Dusty Springfield z 1966 roku (Numer 1 na brytyjskiej liście przebojów i Numer 4 w zestawieniu Hot 100 magazynu Billboard) oraz "Bridge Over Troubled Water", które w chwili gdy Presley nagrywał je w studiu wciąż jeszcze przebywało w czołówce amerykańskiego zestawienia w wykonaniu duetu Simon & Garfunkel.

"(Elvis, przyp. autor) dotknął dramatycznej strony tej piosenki", wyznał jej kompozytor, Paul Simon, po tym gdy pierwszy raz usłyszał ją w interpretacji Elvisa.

"To było niewiarygodne. Pomyślałem sobie wtedy, 'jak do diabła mogę z nim konkurować'". Zgoła odmiennego zdania natomiast był Art Garfunkel, który w udzielonym w 2015 roku wywiadzie dla pisma Goldmine Magazine mówił: "Po wojsku wszystko co robił Elvis straciło prawdziwą moc dawnego dobrego piosenkarza. Od tamtego czasu masz wokalistę z niekontrolowanym vibrato, cudownym nastawieniem ale nie śpiewaniem. Teraz rozmawiasz z piosenkarzem. Ja mogę śpiewać. Moje uszy mówią mi kto potrafi dobrze śpiewać a kto nie. (Linda) Rosndat była wspaniałą piosenkarką. Jeśli naprawdę potrafisz śpiewać dodaj element autentyczności do nagrania. Musisz śpiewać. McCartney potrafi śpiewać. Dlatego nie podoba mi się wersja 'Bridge Over Troubled Water' nagrana przez Elvisa. Niekontrolowane vibrato, brawura, Vegas".

W grupach dyskusyjnych i na forach sympatyków twórczości Elvisa ballada Simona i Garfunkela (jej studyjna wersja) stosunkowo często mylnie opisywana jest (nawet obecnie) jako piąte nagranie koncertowe z uwagi na dodane na końcu utworu brawa.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: elvis presley

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje