David Bowie nigdy nie wystąpił w Polsce. "Warszawa" i "zapach wolności"
Przy okazji 10. rocznicy śmierci Davida Bowiego pojawiają się historie jego związków z Polską, w której nigdy jednak nie wystąpił. Krótka wizyta w stolicy naszego kraju zaowocowała utworem "Warszawa", który później zainspirował inną przyszłą legendę muzyki.

10 stycznia minęło 10 lat od śmierci niezapomnianego Davida Bowiego. Słynny muzyczny kameleon był jednym z nielicznych gwiazdorów, który nigdy nie wystąpił w Polsce. W swoim imponującym dorobku miał jednak utwór wymownie zatytułowany "Warszawa".
W dużej mierze instrumentalne nagranie (Bowie śpiewa parę słów w wymyślonym języku) otwiera stronę B winylowego wydania płyty "Low" (1977). Był to pierwszy album tzw. berlińskiej trylogii, na którą składają się jeszcze "Heroes" (1977) i "Lodger" (1979).
Materiał - nagrywany głównie we Francji z producentem Tonym Viscontim i muzykiem Brianem Eno - powstawał w bardzo trudnym dla artysty okresie. Bowie w tym czasie zrywał z uzależnieniem od nielegalnych substancji i był jednocześnie pogrążony w bólu fizycznym i psychicznym. Odzwierciedla to nie tylko przejmująca smutkiem muzyka, ale również teksty kompozycji, traktujące o depresji, otępieniu, szaleństwie czy autodestrukcji. Druga część "Low" przepełniona jest przede wszystkim instrumentalnymi utworami, będącymi muzycznymi deszczowymi pejzażami pustki.
Zobacz również:
David Bowie i owiana legendą wizyta w Warszawie
Utwór "Warszawa" (współautorem jest wspomniany Brian Eno) to echo prawdopodobnie jedynej wizyty Bowiego w Polsce, do której miało dojść 3 maja 1973 r. Muzyk wracał wówczas do Anglii ze Związku Radzieckiego, który przejechał Koleją Transsyberyjską. W Moskwie wsiadł do pociągu do Paryża, który codziennie zatrzymywał się w Warszawie na przerwę techniczną.
Cała historia obrosła licznymi mitami. Kilka bezczynnych godzin David Bowie miał wykorzystać na m.in. spacer po polskiej stolicy. Trafił do księgarni na placu Komuny Paryskiej (obecnie plac Wilsona), gdzie kupił kilka płyt z polską muzyką. Wśród nich znalazł się album Zespołu Pieśni i Tańca Śląsk z utworem "Helokanie" autorstwa Stanisława Hadyny. To nagranie kilka lata później miało posłużyć jako inspiracja wokalnej części utworu "Warszawa". Początek to z kolei pomysł Briana Eno, który rozwinął fragment grany na pianinie przez syna Tony'ego Viscontiego, wieloletniego producenta płyt artysty.
"Próbowałem wyrazić w tym utworze uczucia, jakie towarzyszą ludziom, gdy pragną wolności, czują jej zapach, leżąc w trawie, ale nie mogą po nią sięgnąć" - wspominał po latach David Bowie w rozmowie z miesięcznikiem "Tylko Rock".
- Ta historia działała na naszą wyobraźnię, bo w Polsce szukaliśmy przez pół wieku bezpośrednich związków z wielkimi wydarzeniami i zjawiskami w muzyce popularnej - opowiadał Annie Nicz w Tygodniku Interii Bartek Chaciński, dziennikarz tygodnika "Polityka".
- Celebrujemy koncerty Stonesów z 1967 r., doceniamy każdą wizytę znanych zachodnich artystów w latach 80., bo wtedy czuliśmy się pomijani i zepchnięci na margines zachodniej kultury. A legenda o Bowiem jest nawet lepsza, bo dziś nikt nie wie, jak naprawdę wyglądała jego wizyta i spacer po Warszawie - można więc interpretować na różne sposoby, wykorzystać to, że młodsza generacja Polaków Bowiego docenia bardziej niż pokolenie ich rodziców - dodawał Chaciński.
Niektóre źródła podają, że Bowie przejeżdżał też przez Warszawę w 1976 r., kiedy to podróżował z Iggym Popem z Zurychu do Moskwy.
Utwór "Warszawa" otwierał koncerty Davida Bowiego w 1978 i 2002 r. Brytyjski gwiazdor jednak nigdy nie dotarł z występem do Polski, choć jego koncert miał się odbyć na stadionie Lechii w 1997 roku, z okazji 1000-lecia Gdańska. Całość została odwołana ze względu na bardzo słabą sprzedaż wejściówek. Z 15 tys. biletów sprzedano (według różnych źródeł) kilkaset do niespełna tysiąca sztuk.
W kwietniu 2016 r., trzy miesiące po śmierci Bowiego, w Warszawie na ścianie jednego z bloków przy ul. Marii Kazimiery odsłonięto mural pamięci muzyka, który przedstawia wizerunek Bowiego znany z okładki płyty "Alladin Sane" z wrysowanym w motyw pioruna Pałacem Kultury i Nauki. Autorem muralu jest pochodzący z Wrocławia i mieszkający w Berlinie architekt Dawid Celek.
Utwór "Warszawa" zainspirował muzyków cieszącej się kultem (również w Polsce) grupy Joy Division. Formacja dowodzona przez niezapomnianego Iana Curtisa na początku działalności funkcjonowała pod nazwą Warsaw.
Legendarna wizyta wciąż jest pamiętana w naszym kraju. Wspomina o niej Dorota Masłowska w dramacie "Bowie w Warszawie" (najpierw wystawiony w Teatrze Studio w Warszawie, a potem został wydany w formie książkowej), a grupa T.Love nagrała poświęconą pamięci Bowiego piosenkę "Warszawa Gdańska" (drugi singel z płyty "T.Love" z 2016 r.).









