"Spotkaliśmy wielu ludzi, piliśmy na umór i świetnie się bawiliśmy" - to jeden z cytatów Bona Scotta, który doskonale obrazuje mocno rozrywkowy tryb życia, jaki w latach 70. prowadził wokalista.
Do zespołu dowodzonego przez grających na gitarach braci Angusa i Malcolma Youngów dołączył jesienią 1974 r., zastępując Dave'a Evansa, z którym coraz częściej dochodziło do konfliktów.
AC/DC z Bonem Scottem: Autostrada do piekła. Ciało 33-latka znaleziono w samochodzie
Skrzekliwy głos Bona znakomicie wpasował się w bluesowo-hardrockowe kompozycje braci. Pod koniec lipca 1979 r. AC/DC z impetem wkroczył na "autostradę do piekła" - płyta "Highway to Hell" przyniosła m.in. tytułowy hymn, do dziś jeden z największych przebojów hard rocka.
Rano 19 lutego 1980 r. we wnętrzu czerwonego Renault 5 zaparkowanego przy 67 Overhill Road w londyńskiej East Dulwich, Alistair Kinnear znalazł martwego Bona Scotta. Poprzedni dzień spędzili razem w mocno rozrywkowy sposób, racząc się różnymi trunkami. Obracający się w mocno szemranym towarzystwie Kinnear na noc wrócił do siebie, zostawiając wokalistę w samochodzie. Sporządzony tego samego dnia oficjalny raport koronera stwierdzał, że Scott zmarł na skutek "ostrego zatrucia" (zadławienie się wymiocinami) i była to "śmierć w wyniku nieszczęśliwego wypadku".
Skremowane prochy Bona Scotta zostały pochowane 30 lutego na cmentarzu Fremantle w Perth w Australii. W kameralnym pogrzebie uczestniczyli pozostali muzycy AC/DC i ich świta, a także najbliższa rodzina i przyjaciele.
Po śmierci wokalisty bracia nie planowali poddania się, choć odbyli krótką rozmowę na temat zmiany nazwy zespołu, z miejsca odrzucając tę możliwość. "Nie będę siedział i mazał się przez cały rok. Zadzwoniłem do Angusa i powiedziałem: 'Chcesz przyjść n próbę?'" - powiedział Malcolm w wywiadzie dla magazynu "Rolling Stone", który został opublikowany w 1981 r. "Jestem pewien, że gdyby ktoś z nas zmarł, Bon zrobiłby to samo" - dodawał Angus.
Tony Platt, inżynier dźwięku pracujący z producentem Muttem Lange przy płycie "Highway to Hell", przypomniał, że nie minęło zbyt dużo czasu, by bracia zdecydowali o kontynuowaniu przygody z zespołem. "Nie jestem psychologiem, ale wyobrażam sobie, że to zapewne bardzo sposób, żeby przejść przez coś takiego" - mówił Platt.
Po sporządzeniu listy potencjalnych kandydatów i wysłuchaniu kilkunastu osób okazało się, że nikt nie pasuje. Wówczas ponownie w orbicie zainteresowania znalazł się Brian Johnson z grupy Geordie z Newcastle w północnej Anglii. Co ciekawe, niegdyś wspominał o nim sam Bon Scott. Już po pierwszym spotkaniu okazało się, że Brian błyskawicznie wpasował się w zespół. "Kiedy tylko się zjawił, od razu zaczęli jamować jakieś bluesy. Było pozamiatane" - wspominał Ian Jeffery, pracujący z AC/DC jako koncertowy menedżer.
AC/DC z Brianem Johnsonem: Znowu w siodle
1 kwietnia 1980 r. oficjalnie ogłoszono, że następcą Bona Scotta został 33-letni wówczas Brian Johnson. Wokalista został przyjęty na półroczny okres próbny z pensją 170 funtów tygodniowo plus wydatki.
"Chłopaki powiedzieli tylko: 'Słuchaj, będziesz na pensji przez pół roku i jak nie wyjdzie, to nikomu krzywda się nie stanie'. Pomyślałem, że ci faceci walą prosto z mostu, żadnej ściemy" - opowiadał później Brian Johnson.
"Poprzeczka była ustawiona bardzo wysoko. Nowy wokalista musiał zmierzyć się z legendą poprzednika, który w AC/DC nagrał sześć płyt, kilkadziesiąt singli i zagrał tysiące koncertów" - po latach komentował dziennikarz muzyczny Piotr Metz.
Zespół miał niewiele czasu, bo już na koniec czerwca były zaplanowane kolejne koncerty AC/DC. Fani i media liczyli, że następca "Highway to Hell" udźwignie ciężar poprzednika. Materiał na nową płytę powstawał na wyspie Nassau na Bahamach. Grupa uwinęła się błyskawicznie, a 25 lipca 1980 r. ukazał się album "Back in Black", co można przetłumaczyć jako "znów w siodle". Nie było jednak żadnych wątpliwości, że jest to hołd AC/DC dla poprzedniego wokalisty. Do dziś trwają spekulacje, na ile muzycy korzystali z notatek i fragmentów tekstów zostawionych przez Bona Scotta.
"'Back in Black' była płytą lepszą nawet, niż z definicji niezadowoleni bracia Young byli w stanie uwierzyć - tak zamaszyście wyzywającą w obliczu ponurych okoliczności tragedii, jaka legła u jej podstaw, że bardzo szybko zaczęła żyć własnym życiem, przerastając nadzieje i aspiracje zarówno zespołu, jak i nawet jego fanów. Trafiła do stratosfery, w której przebywają jedynie prawdziwi rockowi giganci" - komentował Mick Wall w swojej biografii zespołu "AC/DC. Diabelski młyn" (niektóre cytaty pochodzą właśnie z tej książki).
"Dla mnie to był skończony ideał" - nie miał wątpliwości Ian Jeffery.
Szacuje się, że na całym świecie sprzedano ponad 50 mln egzemplarzy "Back in Black", co daje jej drugie miejsce na liście największych bestsellerów wszech czasów. Lepszym wynikiem - ok. 70 mln sztuk - może pochwalić się tylko legendarny "Thriller" Michaela Jacksona z 1982 r. Co ciekawe, choć wciąż jest to imponujący komercyjny sukces - płyta nigdy nie dotarła do szczytu amerykańskiej listy.
"To po prostu rock and roll. Wiele razy słyszeliśmy: 'Kiedy w końcu przestaniecie grać te trzy akordy?'. Dla nas im piosenka jest prostsza, tym lepiej" - odpowiadał krytykom Angus Young w 1979 roku. Od tego czasu nic się nie zmieniło - niektóre utwory są szybsze, niektóre wolniejsze, ale brzmienia AC/DC nie sposób pomylić z jakimkolwiek innym.
AC/DC wciąż wyprzedaje stadiony
Z oryginalnego składu pozostał już tylko Angus Young. W 2017 r. zmarł jego brat Malcolm, który trzy lata wcześniej z powodu demencji przeszedł na muzyczną emeryturę. U boku Angusa występują obecnie Brian Johnson, gitarzysta Stevie Young (bratanek Angusa i Malcolma) oraz figurujący jako muzycy koncertowi Matt Laug (perkusja) i Chris Channey (bas). To właśnie w takim składzie grupa AC/DC 4 lipca zaprezentowała się na PGE Narodowym w Warszawie, dając prawdopodobnie ostatni koncert w naszym kraju.







![Audioriver 2026: stopy już bolą, ale same rwą się do tańca [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000N1DOA2WISFTTP-C401.webp)


![Rap Stacja 2026: dzień trzeci. Musisz to wykrzyczeć [RELACJA]](https://i.iplsc.com/000MLRH51DRQFXHL-C401.webp)

![The White Buffalo: Nie mogę się doczekać powrotu do Polski [Wywiad]](https://i.iplsc.com/000N19FDP3CE1YQS-C401.webp)
