Reklama

70 lat Cher: Gwiazda gwiazd

Srebrny ekran

Podobnie jak Streisand i wielu innych fenomenalnych tancerzy i wokalistów XX wieku, Cher trafiła na srebrny ekran przez scenę teatralną. W roku 1982 przeniosła się do Nowego Jorku, żeby uczyć się aktorstwa - bo chociaż miała pieniądze, to liczne muzyczne porażki nie poprawiały jej nastroju - i kolejnym zbiegiem okoliczności trafiła do broadwayowskiego musicalu Roberta Altmana o Jamesie Deanie. Altmanowi dostrzegł potencjał Cher i zaangażował ją - wbrew powszechnej niechęci do wokalistki - także w filmowej wersji musicalu.

Reklama

Niedługo potem, Cher zagrała u boku Meryl Streep w dramacie "Silkwood" - publiczność ją wyśmiała, a Motion Pictures - wręczyło Złotego Globa.

Kolejnym filmowym sukcesem był dramat "Maska", który ugruntował dobre zdanie w branży o aktorskich zdolnościach Cher. Artystka, która ponoć na planie darła koty z reżyserem, na 58. galę Oscarów przyszła w stroju tarantuli, żeby wyrazić swój "stosunek do systemu". Tak rozpoczęło się ogromne zainteresowanie "kontrowersyjną Cher" - 40-latką z tatuażami, licznymi romansami (w tym z Tomem Cruisem i Valem Kilmerem), otwarcie przyznającą się do operacji plastycznych. Idealna kandydatka na rozchwytywaną aktorkę!

Talent do wcielania się w różne postaci, Cher pokazała w mrożącym krew kryminale "Podejrzany", thrillerowej komedii "Czarownice z Eastwick" (z Susan Sarandon, Michelle Pfeiffer i Jackiem Nicholsonem) oraz romantycznym "Wpływie księżyca" (z Nicolasem Cage'em). Ten ostatni przyniósł jej Oscara i Złotego Globa, a filmowe sukcesy 1987 roku wyniosły ją na szczyt listy najlepiej zarabiających aktorek.


Dowiedz się więcej na temat: Cher

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje