Nie żyje Krzysztof "Pinki" Brandt. Jeden z pierwszych polskich hipisów miał 74 lata
W mediach społecznościowych pojawiła się informacja o śmierci Krzysztofa "Pinkiego" Brandta, jednego z pierwszych hipisów w Polsce. "Był kolorowym ptakiem na warszawskich ulicach" - napisał raper Vienio.

Krzysztof "Pinki" Brandt miał na koncie epizody w filmach "Uprowadzenie Agaty" i "Pianista", a także w teledyskach takich wykonawców, jak m.in. Kayah, Kamil Bednarek, Molesta, happysad i Coma.
To właśnie Vienio, współzałożyciel Molesty, jako pierwszy przekazał informację o śmierci Pinkiego.
Nie żyje "Pinki", jeden z pierwszych hipisów w Polsce
"Droga Warszawo, dziś odszedł w zaświaty Twój kolorowy syn Krzysztof. Wiesz, co nas łączy? Ta miłość, co się nigdy nie zakończy. Tak wykrzykiwał na ulicach, ubrany w zdizajnowane przez siebie kolorowe ubrania. Zapamiętamy go jako orędownika pokoju i miłości, entuzjastę życia i fana polskiej muzyki punkrockowej i reggae. Był przyjacielem wielu artystów oraz inspiracją dla młodych adeptów sztuk pięknych" - napisał Vienio.
"Był kolorowym ptakiem na warszawskich ulicach. Występował w wielu klipach oraz brał udział w szeroko pojętym życiu artystycznym tego miasta. Kochał życie i ludzi. Modlił się zawsze o miłość i pokój na ziemi. Dziękuję Ci, Krzysztof, za wszystkie wspólne wesołe chwile" - dodał raper.
Zmarłego w mediach społecznościowych pożegnali również m.in. Kamil Sipowicz, wdowiec po Korze, oraz Tomasz "Siwy" Wójcik, gitarzysta związany z Maleo Reggae Rockers, Bakshish czy Sidneyem Polakiem.
Pinki - jeden z pierwszych hipisów w Polsce - był wnukiem znanego polskiego malarza Józefa Brandta. To on był tytułowym bohaterem komiksu Pawła Płóciennika, wydanym w 2014 r. Dopełnieniem komiksu był teledysk "Pinki to jest zawodnik", w którym pojawili się także m.in. Kamil Sipowicz, Vienio, Robert Brylewski, Jacek Kleyff, Tomek Świtalski i Rafał Betlejewski.










