Wraz z początkiem 2026 r. Mery Spolsky zaprezentowała się fanom w zupełnie nowej odsłonie - z wyraźnie szczuplejszą i bardziej wysportowaną sylwetką. Jak podkreślała, osiągnięcie takiej formy było celem, który postawiła sobie wiele miesięcy wcześniej. Dzięki konsekwencji, determinacji i regularnym ćwiczeniom wreszcie udało jej się wypełnić założenie, które - jak sama przyznała - "miała co roku, ale coś nie wychodziło".
Artystka nie kryła wówczas radości i dumy z samej siebie. "W zeszłym roku postanowiłam sobie, że zrobię formę życia na 2025!!! (…) W KOŃCU JESTEM Z SIEBIE DUMNA!!! Dlatego chwalę się i motywuję Was, aby się nie poddawać. Kiedyś się uda, cokolwiek sobie wymarzycie" - pisała na Instagramie wraz z początkiem bieżącego roku.
Mery Spolsky pokazała swoją dwuletnią metamorfozę. "Ciężko pracowałam na siłowni, schudłam 10 kilo"
Teraz Mery Spolsky postanowiła przypomnieć fanom swoją metamorfozę. Szykując się do premiery letniego utworu "Tajlandia" opublikowała na Instagramie nagranie, w którym porównała swoją sylwetkę sprzed dwóch lat z dzisiejszą. Przypomniała klip do utworu "Santorini", w którym wystąpiła w czerwonym bikini. Teraz, nagrywając teledysk do "Tajlandii", ponownie ubrała strój kąpielowy w ognistym kolorze i opowiedziała o zmianie.
"Czy wy uwierzycie, że to ja, dwa lata temu, nagrywająca klip do piosenki 'Santorini'? Co prawda nie udało mi się jeszcze nigdy polecieć na prawdziwe Santorini, ale przez te dwa lata ciężko pracowałam na siłowni, schudłam 10 kilo, kostium zachowałam - to jest ten sam czerwony, kostium - i napisałam piosenkę 'Tajlandia'. No bo może na Tajlandię uda się tym razem polecieć. A jeśli się nie uda, to mam dla was piosenkę" - powiedziała Mery na instagramowym nagraniu.
Internauci tłumnie skomentowali wideo Mery Spolsky. "Wyglądałaś lepiej wtedy" kontra "Piękna w każdej odsłonie"
Post autorki hitu "Mazowiecka kiecka" zalała fala komentarzy. Część fanów ucieszyła się wraz z artystką z jej metamorfozy i pochwaliła zarówno nową, jak i starą wersję Mery. Niektórzy jednak postanowili wtrącić swoje trzy grosze, podkreślając, że w przeszłości wygląd wokalistki bardziej im się podobał. "Piękna w każdej odsłonie", "Inspirujesz w każdej postaci i wersji", "Mery, super zmiana!", "Tęsknię za tamtą Mery, ale uwielbiam też tę dzisiejszą! W każdej wersji siebie jesteś świetna i podziwiam Cię bardzo", "Jeśli w szczupłej wersji czujesz się lepiej, to gratuluje, że osiągnęłaś swój cel. Dla mnie wersja pierwsza mega hot", "Kiedyś to była Mery, a teraz...", "Zdecydowanie lepsza Santorini", "Wyglądałaś lepiej wtedy, szkoda że tak wychudłaś", "Apetyczniej jak było parę kilo na +" - czytamy.
Komentarze internautów jednym zdaniem skwitowała koleżanka z branży - raperka Dziarma. "Nwm czy czaicie, że Mery ciało należy do Mery, także japppa" - napisała pod postem.
Mery Spolsky skomentowała reakcję internautów. Zdradziła swój przepis na osiągnięcie wymarzonej sylwetki
Nagranie z metamorfozą Mery Spolsky odbiło się szerokim echem w mediach społecznościowych. W odpowiedzi na liczne komentarze użytkowników Instagrama artystka nagrała kolejne wideo, w którym postanowiła opowiedzieć fanom o swojej drodze do osiągnięcia tak wysportowanej i wymarzonej sylwetki.
"Wow! Wasze reakcje na moją metamorfozę naprawdę mnie zszokowały. Olewam te niemiłe komentarze i opowiadam, co robiłam przez te dwa lata" - zaczęła Mery.
"Siłownia od dwóch do trzech razy w tygodniu. Pilates na reformerach, bo się wkręciłam - trzy, czasem siedem dni w tygodniu. Bardzo ograniczyłam alkohol. Więcej białka, mniej pizzy. Trochę biegania. A przede wszystkim jakieś takie wyluzowanie, że nic nie muszę i wtedy zaczęłam widzieć efekty. Na koncertach mam lepszą kondycję i w ogóle jakoś lepiej się czuję. Ale lubię te obie Mery - tamtą i tą" - dodała piosenkarka, zapowiadając jednocześnie premierę "Tajlandii".









![Zespół O.N.E. na OFF Festivalu: Jesteśmy kulą pozytywnej energii [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/000N5GQUE4GV542Y-C401.webp)

