Reklama

Kurt i Courtney: Historia pewnej burzliwej miłości

20 lat temu Courtney Love i Kurt Cobain wzięli ślub, który był ukoronowaniem jednego z najbardziej dramatycznych i burzliwych związków w historii show-biznesu.

24 lutego 1992 roku lider Nirvany i wokalistka grupy Hole postanowili zalegalizować swój związek. Courtney i Kurt znali się już ponad dwa lata - do pierwszego spotkania młodych gwiazd amerykańskiej sceny alternatywnej doszło na początku 1990 roku w nieistniejącym już, legendarnym klubie nocnym Satyricon w Portland. Tego dnia Nirvana grała tam koncert. Z inicjatywą wyszła Love, która zaczepiła Cobaina w swoim, ekstrawaganckim stylu. "Wyglądasz jak Dave Pirner [wokalista znanej z przeboju "Runaway Train" grupy Soul Asylum]" - rzuciła do przechodzącego obok jej stolika lidera Nirvany. Czy miał być to komplement, czy wręcz przeciwnie - trudno powiedzieć. W każdym bądź razie jeszcze tego wieczoru Courtney i Kurt leżeli w uścisku na podłodze klubu Satyricon, udając walkę zapaśników.

Reklama

"Wydał mi się zaangażowany w to, co robił, i ładniutki. Nie mogłam jednak stwierdzić, czy jest inteligentny i czy jest nim szczerość. Zaczęłam się nim interesować, może niezbyt natarczywie, ale pewnie kilka dziewczyn uznałoby, że właśnie zbyt natarczywie. To dlatego, że jestem bezpośrednia i dlatego wielu chłopców panikuje" - tak w 1991 roku początki znajomości w rozmowie z fanzinem "Sassy".

Pudełko w kształcie serca

Courtney Love nie odpuściła przelotnej znajomości z Kurtem Cobainem, który początkowo nie był zainteresowany wokalistką. Jak twierdził, chciał pozostać singlem. Dzięki przyjaciółce Jennifer Finch, która wówczas spotykała się z grającym w Nirvanie na perkusji Davem Grohlem, Love ponownie złapała kontakt z artystą. Perkusiście sugestywnie dała do zrozumienia, że lider jego zespołu bardzo jej się podoba. Zresztą nie tylko Dave Grohl usłyszał takie wyznania.

"Gdy dawałam wywiady dziennikarzom, o których wiedziałam, że będą rozmawiać z Nirvaną, opowiadałam im, że lecę na Kurta Cobaina" - to znowu Courtney Love w wywiadzie dla "Sassy".

Lider Nirvany był mniej wylewny, a jego przyszła małżonka przekonywała nawet, że artysta... obawiał się jej.

"Już wtedy ją lubiłem i nie zbywałem jej. Nie chciałem być dla niej niedostępny, po prostu nie miałem czasu. Miałem na głowie inne sprawy" - tłumaczył się siedzący obok przyszłej żony Kurt Cobain w rozmowie z dziennikarką "Sussy".

Wokalistka Hole nie ograniczała się do werbalnych sygnałów i wysłała Kurtowi pudełko w kształcie serca, do którego włożyła list miłosny i porcelanową głowę lalki. To zdarzenie zainspirowało powstanie jednego z najsłynniejszych utworów Nirvany - "Heart Shaped Box" ("Pudełko w kształcie serca"). Para oficjalnie zaczęła się spotykać po koncercie Nirvany w Chicago we wrześniu 1991 roku, gdy związek Courtney Love i Billy'ego Corgana z - o ironio losu - chicagowskiej Smashing Pumpkins przeszedł do historii.

Miłość, heroina i zielona piżama

Ze względu na natężenie emocji romans Courtney i Kurta porównywany był do związku Yoko Ono i Johna Lennona. Lider Nirvany był ślepo zakochany w nowej partnerce, co rzutowało na jego relacje z pozostałymi muzykami grupy.

"Moje nastawienie drastycznie się zmieniło i nie mogę uwierzyć, jak bardzo jestem szczęśliwy. Czasami zapominam nawet, że jestem w zespole, tak bardzo zaślepiła mnie miłość. Wiem, że to brzmi zawstydzająco, ale to prawda. Właściwie to mógłbym odejść teraz z zespołu" - to znów Kurt dla "Sassy".

Niestety, związek Love i Cobaina należy porównać również do niesławnego romansu Sida Viciousa z Sex Pistols i Nancy Spungen. Wszystko z powodu narkotyków, a dokładnie heroiny, od której Courtney i Kurt w owym czasie się uzależnili. Wokalistka była nawet oskarżana o zażywanie narkotyku w trakcie ciąży, bo jakiś czas przed ślubem okazało się, że partnerka lidera Nirvany spodziewa się dziecka.

Ceremonia ślubna odbyła się 24 lutego 1992 roku na plaży Waikiki w Honolulu na Hawajach. O ile Courtney Love była ubrana stosownie do okoliczności, w atłasową, koronkową suknię należącą kiedyś do pochodzącej ze Seattle kontrowersyjnej aktorki Frances Farmer (zm. w 1970 r.), to Kurt Cobain na własnym ślubie pojawił się w... zielonej piżamie. Jak tłumaczył, był zbyt leniwy, by ubrać się we frak.

"Jestem żonaty i jestem zakochany w Courtney jeszcze bardziej. Nigdy wcześniej tak się nie czułem" - skomentował później pan młody, który pół roku po ceremonii został szczęśliwym ojcem córeczki Frances Bean.

Małżeństwo jak wojna

Zalegalizowany związek Courtney Love i Kurta Cobaina zmagał się nie tylko z powodowanymi trudnymi osobowościami małżonków i heroiną kryzysami wewnętrznymi. Ze względu na nieprawdopodobny sukces albumu "Nevermind" Nirvany małżeństwo artysty trafiło na pierwsze strony brukowców, a wokalistka stała się dla osób trzecich "czarnym charakterem" związku.

"Czułam się jak na wojnie. To bardzo trudny dla mnie temat, bo odkąd poślubiłam gwiazdę rocka, ludzie mówią o mnie 'groupie'. Tak bardzo chciałabym, by jego zespół nie był taki znany. Przecież kiedy zaczęliśmy się spotykać, Nirvana i Hole były na tym samym poziomie" - przekonywała.

Co gorsza, sąd odebrał małżonkom opiekę nad dwutygodniową Franceas Bean twierdząc, że ze względu na kłopoty z narkotykami, Courtney i Kurt nie będą mogli w odpowiedni sposób opiekować się dzieckiem. Niemowlak trafił pod opiekę siostry Love. Po kilku tygodniach rodzice odzyskali swoje dziecko pod warunkiem przestawienia testów na obecność narkotyków w organizmach i zgody na regularne wizyty pracownika socjalnego, który miał sprawdzać, czy mała Frances Bean ma się dobrze.

"Zabiłabym go"

Nic zatem dziwnego, że krótkie małżeństwo Courtney i Kurta, pomimo zapewnień męża i żony o wzajemnej miłości, było pasmem kłótni, kontrowersji i skandali. Już po tragicznej śmierci Kurta Cobaina w 1994 roku Courtney Love wylewała żale w prasie twierdząc, że służyła liderowi Nirvany za "pogotowie ratunkowe", gdy ten przedawkowywał narkotyki lub podejmował próby samobójcze. Przeciwnicy artystki nie kupowali tych historii, a wielu z nich jest przekonanych, że to Courtney Love zleciła zamordowanie męża!

Sytuacji nie pomaga fakt, że wdowa po artyście kolejnymi wypowiedziami utwierdza swoich przeciwników w ich przekonaniach. "Wyszłam za niego, on się zabił, a ja wszystko odziedziczyłam. Tak się mają sprawy" - wypaliła w rozmowie z magazynem "Spin" w 2010 rok.

"Czy jestem na niego wściekła za to, co zrobił? Jeżeli wróciłby do nas, musiałbym go zabić za to, co nam wyrządził. Zabiłabym go i później jeszcze raz zabiła" - zadeklarowała na łamach "Vanity Fair".

Jak widać, choć minęło blisko 20 lat od śmierci Kurta Cobaina, jego małżeństwo z Courtney Love wciąż budzi wiele - niestety - głównie niezdrowych emocji.

Artur Wróblewski

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Love | 20 lat | Kurt Cobain | Courtney Love | historia | Nirvana

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje