Reklama

Kto uratuje Pete'a Doherty'ego?

Pete Doherty, lider brytyjskiej grupy Babyshambles, wyznał, że musiałby stracić rękę, żeby przestać ćpać.

Wokalista i gitarzysta w rozmowie z magazynem "NME" przyznał, że nadal bierze kokainę i heroinę.

Reklama

34-letni Pete Doherty zdaje sobie sprawę, że igra z własnym zdrowiem i życiem. Co więcej, artysta przyjaźnił się ze zmarłą w 2011 roku Amy Winehouse.

"Nie da się tak nagiąć percepcji, by podtrzymywać uzależnienie od heroiny i kokainy i nazywać siebie zdrowym człowiekiem. Jeżeli ktoś tak myśli, to jest głupcem" - przyznaje pokornie muzyk.

"Mam już ponad 30 lat... Sprawy doszły już do punktu, w którym albo to okiełznam, albo przestanę, albo stracę zdrowie" - wylicza możliwe rozwiązania Doherty.

Wokalista wyjawił, że póki co przestał palić crack. Dopiero po tym fakcie zauważył, do jak fatalnego stanu doprowadził swoje płuca.

Zapytany, co musiałoby się stać, żeby rzucił narkotyki, odparł, że musiałby stracić rękę.

Sympatycy wokalisty są załamani. Pete Doherty to jeden z najbardziej utalentowanych twórców swojego pokolenia, który "popisowo" trwoni drzemiący w nim potencjał.

Sprawdź tekst utworu w serwisie Teksciory.pl!

wygraj karnety na Off Festival

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kto | Pete Doherty | Babyshambles | narkotyki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje