Reklama

Kazik a afera hazardowa

Na redakcyjną skrzynkę serwisu Muzyka INTERIA.PL dotarło oświadczenie Kazika Staszewskiego w sprawie wypowiedzi Zbigniewa Derdziuka podczas przesłuchania przed komisją hazardową.

We wtorek (27 stycznia) przed komisją hazardową stanął Zbigniew Derdziuk, prezes ZUS, były członek Rady Ministrów w rządzie Donalda Tuska. Śledczy, poseł Bartosz Arłukowicz, postanowił ustalić, czy Zbigniew Derdziuk jest faktycznie bohaterem piosenki KNŻ "No speaking inglese".

Reklama

"Czy Kazik naprawdę napisał piosenkę o Panu? Kazik Staszewski? Ja wiem, że to nie podlega (porządkowi obrad), ale proszę powiedzieć... Może Pan się uchylić (od odpowiedzi na pytanie) oczywiście. Ja przeczytałem pana biografie, życiorys i zafascynował mnie ten wątek" - interesował się Arłukowicz.

"Panie pośle, już tyle razy mnie pytali i może... Dla większości mediów jestem osobą głównie z tym kojarzony. Jest to ciekawostka przyrodnicza, owszem studiowałem socjologię, owszem studiował Pan Kazimierz Staszewski, wtedy też mówiłem mu Kazik - jak to u studentów. Był strajk, był listopad roku 1981" - wspominał Derdziuk.

"Niektórzy studenci... Jestem człowiekiem odpowiedzialnym i uważam, jak się strajkuje to się nie pije, bo wtedy... się... nie jest to piknik, tylko pewien wyraz zbiorowego zachowania, więc nie piłem. A koledzy jednak potrzebowali kartek. Ja z natury, jak powiedziałem, nie popierając tych rozwiązań, miałem też interes prywatny w tym zakresie, że jak państwo wiedzą to był taki czas, Ci młodsi to nie pamiętają, że były kartki na wódkę, jak były kartki na wódkę to się je zbierało, w szczególności jeśli mój brat planował na wiosnę wesele, więc ja powiedziałem, że zawiozę tatowi" - stwierdził.

Do wypowiedzi Zbigniewa Derdziuka odniósł się Kazik Staszewski:

"W związku z nieprawdziwym zeznaniem wielce czcigodnego pana Zbigniewa Derdziuka podczas przesłuchania w ramach komisji hazardowej, chciałem oświadczyć co następuje: otóż propozycję odkupienia pół litra wódki Bałtyckiej złożyłem mu ZANIM rozpoczął się studencki strajk okupacyjny. Na strajku obowiązywał kategoryczny zakaz spożywania napojów o jakiejkolwiek zawartości alkoholu i zakaz ten był przez uczestników strajku konsekwentnie przestrzegany" - oświadczył lider Kultu.

"Nieprawdą jest też stwierdzenie, iż domagałem się od niego kartki na wódkę, gdyż jak pamiętamy kartki na drugie półrocze 1981 wydawane były na jednym blankiecie i niemożliwym było odstąpić pojedynczą kartkę na konkretny miesiąc" - argumentuje artysta.

"Moja propozycja zakładała, iż wielce czcigodny pan Zbigniew Derdziuk najpierw zakupi interesujący mnie napój, a ja potem odkupię go od niego. Do mojej propozycji wielce czcigodny pan Zbigniew Derdziuk odniósł się negatywnie. Natomiast jego niedawna wypowiedź stawia mnie w nieprawdziwym i krzywdzącym świetle, jakobym bimbał sobie z regulaminu strajkowego podczas gdy on miałby zachowywać dalece posuniętą pryncypialność w tej kwestii" - podkreślił wokalista, który oświadczenie podpisał jako "Kazimierz Piotr (syn Stanisława) Staszewski".

Przeczytaj również:

Kult: Gorzko i z rozmachem

Zobacz teledyski KultuKazika na stronach INTERIA.PL!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kazik | Kult | oświadczenie | kartki | afera | muzyka | zbigniew | afera hazardowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje