Reklama

Joy Division: Szokująca aukcja w internecie

Byli muzycy grupy Joy Division w ostrych słowach skomentowali fakt wystawienia na sprzedaż wątpliwej pamiątki, jaką jest stół z kuchni, w której powiesił się wokalista Ian Curtis.

Przypomnijmy, że frontman Joy Division odebrał sobie życie w 1980 roku w swoim domu w Macclesfield.

Reklama

Teraz w jednym z serwisów aukcyjnych można nabyć stół z kuchni, w której Ian Curtis popełnił samobójstwo. Sprzedawca Tel Harrop opisał stół, informując o pochodzeniu mebla. Cena przedmiotu osiągnęła już kilkanaście tysięcy dolarów.

Wdowa po artyście Deborah Curtis i córka Natalie odcięły się od aukcji i oświadczyły, że fakt wystawienia stołu na sprzedaż wywołał u nich rozstrój psychiczny.

Również byli muzycy Joy Division są wściekli z powodu formy wystawienia przedmiotu na sprzedaż i poparli rodzinę Iana Curtisa, która oskarża Tela Harropa o chciwość.

"Deborah i Natalie zaznaczyły, że nie mają nic wspólnego ze sprzedażą tego stołu. Stół został sprzedany jako wyposażenie domu w 1980 roku, a Natalie nigdy nie podpisała żadnych dokumentów, mających świadczyć o autentyczności tego przedmiotu" - oświadczyli gitarzysta Bernard Sumner i perkusista Stephen Morris, obecnie muzycy New Order.

"Co więcej, postrzegają wystawienie na sprzedaż przedmiotu, który ma tak silny związek z ich rodziną, a także relacje na ten temat w mediach, jako niesmaczne i irytujące" - napisali byli członkowie Joy Division.

Sprzedawca stołu Tel Harrop broni się jednak przed zarzutami ze strony rodziny i przyjaciół Iana Curtisa.

"Nie mogę zmienić historii tego stołu. Jest mi przykro z powodu rozmiarów i kształtu, jakie przybrała cała sprawa, ale nie robię tego dla pieniędzy. Moje intencje są słuszne. Chciałbym już, by ta aukcja się zakończyła, bo sprawy wymknęły się spod kontroli" - skomentował.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ian Curtis | aukcja | Joy Division

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje