Reklama

Amy Lee na celowniku Anonimowych

Anonimowi zaatakowali Amy Lee z Evanescence i jej menedżera. Hakerzy twierdzą, że wokalistka broni pedofilów.

Hakerzy wzięli na celownik Lee po tym, jak wyszło na jaw tuszowanie pedofilii na forum Evanescence.

Reklama

Wokalistka i jej menedżer Andrew Lurie mieli zatrudnić prawników, którzy nakłaniali moderatorów forum, by nie zgłaszali przypadków dziecięcej pornografii na policję. Prawdopodobnie Lee i Lurie nie chcieli, by Evanescence w jakikolwiek sposób było kojarzone z pedofilią.

Obrzydliwe zdjęcia wrzucał jeden z użytkowników forum, który wskutek działań prawników wokalistki nie został zidentyfikowany. W międzyczasie wybuchł konflikt między moderatorami forum a piosenkarką, co doprowadziło do zamknięcia EvThreads.com.

Według Anonimowych, fani, którzy chcieli zgłosić pedofila na policję, otrzymali nielegalne umowy zobowiązujące ich do milczenia (w zamian za pieniądze? - tego Anonimowi nie precyzują).

Informator hakerów twierdzi, że w propagowanie pedofilii jest uwikłany jeden z byłych współpracowników Lee.

Organizacja wezwała wszystkich swoich członków do "zniszczenia" Amy Lee i Andrew Luriego oraz hakowania wszystkich stron związanych z Evanescence i ich wytwórnią. Ponadto Anonimowi nawołują do protestów przed koncertami Evanescence w Wielkiej Brytanii.

Zobacz teledysk do singla "What You Want" Evanescence:

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: celownik | Evanescence | pedofilia | Anonymous | Anonimowi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje