
Jakie są wasze oczekiwania w związku z tą płytą?
Paula Maślanka: Ja myślę, że nasze oczekiwania są dość duże.
Jarosław Baran: Dla nas prywatnie ta płyta to jest ukoronowanie iluś tam lat pracy. To jest w pewnym sensie osiągnięcie jakiegoś stylu, nad którym pracowaliśmy właściwie od początku. Wiadomo, że na początku się uczyliśmy dużo, ale od pewnego czasu juz jesteśmy zdecydowani w jakim kierunku byśmy chcieli podążać. I ta płyta jest takim pierwszym udanym zrealizowaniem koncepcji na temat zespołu.
Czyli to, co było do tej pory, to było takie poszukiwanie i dopiero teraz można powiedzieć, że ta płyta to jest to, co prezentuje Delight?
Jarosław Baran: Myślę, że można w pewien sposób tak powiedzieć.
Paula Maślanka: Jak zaczynaliśmy to byliśmy bardzo młodą kapelą, mieliśmy po naście lat. Przez kolejne lata szukaliśmy własnego stylu poprzez różne inspiracje. I tak naprawdę już prawie 10 lat szukamy. I w momencie kiedy znaleźliśmy niekoniecznie mieliśmy na to warunki i środki, żeby wszystko robić tak, jakie mieliśmy zamierzenia.
Jarosław Baran: Tak naprawdę to jest pierwszy raz kiedy mogliśmy zrealizować te pomysły, które mamy.
Paula Maślanka: Dostaliśmy taki możliwości dzięki kontraktowi.
A jak się czujecie jako "nadzieja Roadrunnera"?
Jarosław Baran: No wiesz, to jest duża odpowiedzialność (śmiech). Mamy nadzieję, że nam się uda coś osiągnąć i nie zawiedziemy naszych fanów no i tych wszystkich, którzy pokładają jakąś nadzieję w nas.
Paula Maślanka: Tak naprawdę cokolwiek się stanie to próbowaliśmy i możemy być z tego dumni. Po prostu zespół, który zaczynał jako banda nastolatków, która chciała mieć jakieś interesujące hobby, doszedł do takiego momentu, że może myśleć poważnie o graniu.
Nam nie chodzi o jakąś tam sławę i prestiż i wynoszenie się ponad innych, dlatego że mamy kontrakt. Bardziej chodzi nam o to, żebyśmy mogli czerpać radość z grania. Bo tak naprawdę granie to zawsze będzie dla nas główna i jedyna iskierka, tak naprawdę pozytywna i fajna w życiu. Bo wszystko inne to szara codzienność. Czasami jest przytłaczająca, więc dla nas granie to jest taka ucieczka. Fajnie by było gdyby całe nasze życie związane było z tym, co kochamy robić, żeby to była muzyka. I być może się okaże, że to się uda.
Jeśli nie, to próbowaliśmy i będziemy mieć na koncie fantastyczną przygodę. I tak naprawdę będziemy mogli z tego doświadczenia życiowego wynieść takie nowe mądrości, które być może zmienią też całe nasze życie.
Jarosław Baran: Z tego co zauważyliśmy dziennikarze w Polsce są bardzo przychylnie nastawieni i wydaje nam się, że wierzą w cały ten nasz projekt. A jeśli chodzi o jakiś sygnał zwrotny od ludzi, to na razie jeszcze wciąż czekamy.







Twój komentarz może być pierwszy!