
23 grudnia obchodzisz 53. urodziny. Co chcia³by¶ dostaæ w prezencie?
Osobi¶cie czujê, ¿e mam chyba wszystkiego wiêcej ni¿ jest mi potrzebne. Najlepszym prezentem dla mnie by³oby pozostanie w dobrym zdrowiu, tak bym móg³ jeszcze d³ugo tworzyæ muzykê, bo chocia¿ zrobi³em ju¿ wiele, pozosta³o mi jeszcze bardzo du¿o do zrobienia (¶miech).
Wasz± now± EP-kê "Happy With What You Have To Be Happy With", wyda wytwórnia Sanctuary. Dlaczego w³a¶nie ona? Tam przewa¿aj± arty¶ci metalowi, hard rockowi.
Tego rodzaju decyzje podejmowane s± przez mened¿erów i Roberta. My¶lê, ¿e on jest zaanga¿owany w tego rodzaju dzia³ania. Ale jestem z nich zadowolony. Czuli¶my, ¿e potrzebujemy kogo¶, kto bardziej o nas zadba. Ostatnie nasze albumy wydane zosta³y przez firmê Virgin Records i wydawa³o nam siê, ¿e mo¿na bardziej siê postaraæ o ich promocjê. To wielka wytwórnia, ale chyba nie dopasowana do rodzaju naszej muzyki. Tak wiêc teraz zdecydowali¶my siê sprawdziæ, jaka jest Sanctuary Records. Oni s± wielk± niezale¿n± wytwórni± i prawdopodobnie to bêdzie ¶wietnie pasowa³o do King Crimson. Robert rozmawia³ du¿o z lud¼mi z bran¿y i wed³ug nich Sanctuary ma najlepsz± przysz³o¶æ.
Bra³e¶ udzia³ w nagrywaniu s³ynnej p³yty Franka Zappy "Sheik Yerbouti". Frank uchodzi³ za bardzo trudnego wspó³pracownika. Jak ty go wspominasz?
Czujê siê bardzo wyró¿niony, poniewa¿ mia³em szczê¶cie przez rok pracowaæ z Frankiem i widywaæ go na co dzieñ. Wci±¿ mam w pamiêci sposób, w jaki kreowa³ swój wizerunek na scenie, to jak pali³. To by³o monumentalne wydarzenie w mojej karierze. Zmieni³o wszystko, przygotowa³o do pracy na scenie i da³o pewne rozeznanie. Praca z nim by³a wspania³ym do¶wiadczeniem, poniewa¿ Frank by³ geniuszem! A w koñcu nie czêsto spotykasz w swoim ¿yciu geniuszy.
Frank próbowa³ nauczyæ mnie wielu rzeczy, wtedy gdy by³em m³odym, niedo¶wiadczonym muzykiem. To by³a dla mnie bardzo cenna wiedza. Opowiada³ mi ca³± masê przezabawnych historii z w³asnego do¶wiadczenia, które by³y tak naprawdê lekcjami. My¶lê, ¿e jestem mu co¶ winien.







Twój komentarz mo¿e byæ pierwszy!