
Skąd nazwa 27 Pablo?
Pablo to nawiązanie do mego oryginalnego imienia z metryki urodzenia, czyli Paweł, a 27 - cyferka magiczna, moja życiowa, no i także dlatego, że swojego czasu byłem fanem Augustusa Pablo. Taka to historia.
Jak długo zajmujesz się graniem muzyki jamajskiej? Czy od samego początku było to reggae/dancehall?
Zacząłem w 1998 roku, gdy pojechałem do Londynu na sześć miesięcy przemyśleć różne sprawy i tam miałem okazję po raz pierwszy usłyszeć takie naprawdę champion soundy. Najpierw to był Jah Shaka i to on mnie zainspirował do tego, by zacząć grać. Muszę powiedzieć, że byłem pozytywnie zdruzgotany, kiedy widziałem tego pana szalejącego między wielkimi paczkami, które sam sobie zbudował, grającego z jednego gramofonu. Najpierw puszczał wersje wokalną, a później dubową, a do tej muzyki szalały tłumy w amoku rytmu i dźwięku. Udało mu się zgromadzić masę ludzi, grając właśnie w takim klasycznym stylu dubowym, w tym samym czasie, kiedy za drzwiami pogrywały największe gwiazdy reggae: Augustus Pablo, I Jah Man etc. To była pierwsza inspiracja.
Natomiast zaraz później, podczas Natty Carnival, udało mi się usłyszeć Saxon. I to była właśnie dla mnie taka "petarda" jakościowa. To był pierwszy taki sound, który grał regularnie dancehall z nawijaczem DJ-em i był nim chyba Chuck Berry. Wtedy stwierdziłem, że to już czas, no i zacząłem odwiedzać sklepy z płytami w Londynie i powoli kompletować sobie selekcje. Wtedy to było strictly roots, bo jednak Jah Shaka zostawił na mnie znamię. Natomiast pewnego dnia zakupiłem sobie płytę Anthony'ego B, "So Many Things". Odpaliłem ją sobie, usiadłem na kanapie i muszę powiedzieć, że to było olśnienie. Wróciłem z Londynu, już mając jakieś tam podstawowe nagrania: "Shabby Ranksa" itd. Z czasem udało mi się rozwinąć swoją selekcję dancehallową, która w efekcie tworzy teraz główną część tego, co grywam.
Jesteś selektorem. Czy mógłbyś przybliżyć to pojecie i powiedzieć, czy samo bycie selektorem ma jakiś głębszy wpływ na twoją osobę?
Myślę przede wszystkim, jestem nawet pewien, iż występują ogromne emocje związane z muzyką, którą się lubi, a reggae to muzyka, która jak wciąga, to już wciąga do końca. To zamiłowanie właśnie wpływa najbardziej na życie, a do tego jeszcze dochodzi bogactwo brzmieniowe i stylistyczne, a także bogactwo wydawnictw. To zapewne determinuje życie wszystkich selektorów, ale i miłośników w ten sposób, że chłopaki szaleją i kupują te płyty, czytają, szukają nowych rytmów, nawijaczy wartych posłuchania. Ewidentnie jestem pod wpływem muzyki.







~Ama
armii"
bomba......
sentymen mam do tej nutki
Mój klimat ....
poprostu
wielkie brawa.....
dla P...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »