
Do tego dochodziło jeszcze napięcie związane z dużymi oczekiwaniami ludzi względem nowego albumu. Poprzednim krążkiem Skandynawowie postawili sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Czy podołali zadaniu? Dowiemy się w ciągu kilku najbliższych miesięcy. A tymczasem, o tym, co obecnie dzieje się w Nightwish, oraz o najbliższych planach, krótko (ze względu na zmęczenie) Dariuszowi Konickiemu z magazynu "Hard Rocker" opowiedział Tuomas Holopainen.
Witaj Tuomas! Na początek szczere gratulacje! Powróciłeś z tarczą! "Dark Passion Play" to bardzo dobry album! Od jakiegoś czasu dziennikarze znają już ten materiał. Powiedz mi, jakie są ich reakcje. Czy opadło już w Tobie to napięcie, związane z prezentacją nowej muzyki? Czy stres towarzyszący wydaniu "Dark Passion Play" jest większy, niż przy promocji "Once"?
Nie wydaje mi się, żeby był jakiś stres czy ciśnienie. Kiedy dostaliśmy w ręce ostatni album, wszyscy byli bardzo szczęśliwi. Myślę, że było warto zrobić coś takiego, to spore osiągnięcie nas wszystkich. Większe ciśnienie to wywiady, do tej pory udzieliłem chyba dwustu, a ty jesteś dziś chyba dwunasty (śmiech), ale tak naprawdę nie usłyszałem ani jednego negatywnego słowa. Wszyscy dziennikarze wydają się lubić ten album, to naprawdę budujące...
Ok. W takim razie porozmawiajmy o nowej płycie. Otwierający album "The Poet and the Pendulum" to, według mnie jeden z najciekawszych kawałków w historii Nightwish. Odnoszę wrażenie, że włożyłeś w niego wszystkie swoje uczucia, które nagromadziły się w tobie w ostatnim czasie... Czy mógłbyś opowiedzieć nam coś więcej o tej komozycji? Kto był odpowiedzialny za partie orkiestrowe w tym kawałku?
Ja byłem odpowiedzialny za wszystkie partie orkiestry, zapis nutowy... Zgadzam się z tobą, to jeden z najlepszych utworów, jakie zrobiliśmy do tej pory... Wydaje mi się, że zawarłem w nim wszystkie emocje, jakie targały mną w tamtym momencie. Dlatego też, ten numer jest tak bardzo zróżnicowany. Miejscami delikatny i łagodny, a za chwilę mroczny, wulgarny i ciężki. Stąd też tak duża ilość różnych form muzycznych wykorzystana w tej kompozycji.
Jeżeli chodzi o kolejny na płycie - "Bye, Bye Beautiful" - odnoszę wrażenie, że kawałek ten poświęcony jest Tarji. Czy mam rację? Czy mógłbyś opowiedzieć coś więcej o tym numerze?
Tak, w sumie tak jest, ten utwór jest trochę bardziej agresywny. Ale to nie jest utwór o złości czy nienawiści. Myślę, że jest zrobiony raczej w pozytywnym duchu (śmiech).
Chciałbym spytać o jeszcze jedną kompozycję, "7 Days to the Wolves". Słynne "Carpe Diem". Czyżby inspiracją był film "Stowarzyszenie umarłych poetów"? A może po prostu twórczość Walta Withmana? Jak duży wpływ na ciebie mają prace tego pisarza?
Tak, dokładnie, to jeden z moich ulubionych pisarzy, kilka pomysłów wyszło dokładnie stamtąd! To właśnie za sprawą "Stowarzyszenia Umarłych Poetów" sięgnąłem po utwory Withmana. Chwytaj dzień! Nie pozwól by cokolwiek ci umknęło, bo później możesz tego żałować!







~Cysia
Nie ważne czy Tarja czy Anette. Ważne, że Nightwish :D
~sleepingsun
sie podoba czy nie i musimy to zaakceptować. Nowa płyta jest świetna i glos Anette na nim też. j...
~sebastos
czy ktos bardzo prosze udzieli mi informacji kiedy pojawi sie solowa plyta Tarji
~sebastos
czy ktos bardzo prosze udzieli mi informacji kiedy pojawi sie solowa plyta Tarji
~Anette
więc Anette jest cudna moja kochana i jak pięknie spiewa i w ogóle nareszcie Tarja nie wyje i w o...
~Goth
Nareszcie nie ma operowego wyjca w Nightwish! Nowa wokalistka bije Tarje na leb i glosem i urodą!
~draco
- dla mnie to w 100% OK (do Tarji nic nie miałem - ale jej maniera wokalna mi nie leżała, a poza...
~Navardi
Tarji to już 'umarł'... to wogóle nie powinni się nazywać fanami Nightwish, tylko Tarji Turunen....
~shop4soul.pl
Nightwish juz nie jest taki sam bez Tarji :-(((
~Ger@lt
płaczku jaka bedzie Tarja solo?
~Lucyferek
Anetka nie jest taka zła, ma węższe mozliwości od Tarji, ale potrafi ładnie śpiewać :)
dodaj komentarz »wszystkie wątki »