Spring Rolls: Bierzemy marchewkę w całości

Na początku 2017 r. ukaże się debiutancka płyta rockowej grupy Spring Rolls, która niedawno wypuściła teledysk "RGB" z udziałem popularnego aktora Marcina Kwaśnego.

Spring Rolls na planie teledysku "RGB"

" (...) zostawiamy po sobie w internecie tysiące danych, rozmów, przeżyć, zdjęć i filmów. Nie zastanawiamy się nad tym gdzie one są, kto ma do nich dostęp i w jaki sposób ktoś może to wykorzystać. Dają nam 'marchewkę' w postaci możliwości bycia wśród społeczeństwa, pochwalenia się, zdobycia like'ów, kliknięć, odsłon. My ją bierzemy w całości, nie patrząc co jest na końcu sznurka, na którym wisi (...)" - mówią muzycy Spring Rolls przed premierą płyty "RGB" będącej niemal koncept albumem stanowiącym przekaz o postępującym upadku świata.

Reklama

Kuba Raj: O Spring Rolls zrobiło się w ostatnim czasie głośno m.in. za sprawą klipu do utworu "RGB", w którym pojawia się aktor Marcin Kwaśny. Zanim porozmawiamy i samym klipie i utworze, chciałbym zapytać o to, jak udało wam się doprowadzić do tej współpracy?

- Historia jest dość ciekawa i... kompletnie przypadkowa. Materiał na płytę rejestrowaliśmy w Warszawie, w Studiu Kamienica, które jest częścią Teatru Kamienica. Podczas pracy nad materiałem odwiedziła nas dwójka aktorów, którzy akurat mieli przerwę w próbie do spektaklu. Wśród nich był Marcin - bardzo spodobały mu się piosenki, które nagrywaliśmy. Sam zaproponował udział w naszym teledysku. Nie ukrywamy, że dla młodego zespołu, który przygotowuje swój debiutancki album taka współpraca to zaszczyt. Dlatego gdy rozpoczęliśmy prace nad wideo do "RGB", nie zastanawialiśmy się długo - skontaktowaliśmy się z Marcinem. Bardzo się cieszymy, że znalazł dla nas czas. Jesteśmy zadowoleni z efektów tej współpracy, mamy nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy mieli okazję spotkać się z Marcinem na planie.

"RGB" to utwór z dość konkretnym przesłaniem - moglibyście je przybliżyć?

- Zacznijmy od tego, że RGB to nazwa systemu wyświetlania obrazu w wielu urządzeniach, które nas otaczają - telewizory, smartfony, komputery. Skrót wziął się od angielskich nazw barw Red, Green, Blue. Wszystkie te urządzenia tak naprawdę wyświetlają nam tylko trzy kolory - jedynie odpowiednie połączenie i ich natężenie daje wrażenie wielobarwności. Jest to jednak bardzo złudne, nawet najbardziej zaawansowana technologia nie będzie potrafiła zastąpić prawdziwego obrazu świata. Zawsze znajdzie się taki aspekt, którego nie będzie można podrobić.

Tą piosenką chcemy zwrócić uwagę na to jak obecnie wiele życia poświęcamy wpatrując się w wyświetlacze. Każdy ma tyle samo czasu każdego dnia - 24 godziny, ani sekundy dłużej, uważamy że warto zastanowić się czy wystarczająco z niego korzystamy.

Czy inne wasze utwory także mają tego rodzaju zaangażowane przesłanie?

- Tak, nawet nasz producent Lech Pukos stwierdził, jest to "prawie koncept album". Podczas tworzenia płyty tak dobieraliśmy piosenki by pod względem muzycznym i lirycznym tworzyły wspólną całość.

- Główną ideą płyty jest ostrzeżenie przed upadkiem świata. Widząc całe zło, które zaczyna się od małych rzeczy - cichą kontrolą korporacji nad naszym życiem. Jak to robią? Korzystając z naszego przyzwolenia - sami zostawiamy po sobie w internecie tysiące danych, rozmów, przeżyć, zdjęć i filmów. Nie zastanawiamy się nad tym gdzie one są, kto ma do nich dostęp i w jaki sposób ktoś może to wykorzystać. Dają nam "marchewkę" w postaci możliwości bycia wśród społeczeństwa, pochwalenia się, zdobycia like’ów, kliknięć, odsłon. My ją bierzemy w całości, nie patrząc co jest na końcu sznurka, na którym wisi.

- Są oczywiście większe symptomy - wojna w Syrii i z ISIS, zajęcie Krymu i niepewne zachowanie Rosji, wybory w USA, kryzys emigracyjny, zamachy terrorystyczne nawet w Europie. To wszystko składa się w całość, która nie wygląda zbyt optymistycznie. Samą muzyką nie zmienimy świata, możemy jednak dać ludziom świadomość.

Wszystko to brzmi bardzo pesymistycznie. Nie postaracie się pokusić o jakieś weselsze akcenty na płycie?

- Wbrew pozorom, te piosenki, a przynajmniej część z nich zawierają w sobie dużo nadziei, motywacji i otuchy. Chcemy dać ludziom szanse, możliwość szukania rozwiązania w trudnej sytuacji. Wiele razy w tekstach pojawiają się wyrażenie: "nie bój się" w różnej formie. Nasze społeczeństwo potrzebuje teraz odwagi i otwartości umysłu, by móc te wszystkie zagrożenia zauważyć i z nimi walczyć.

Kiedy zatem doczekamy się nowej płyty?

- Obecnie możemy zdradzić, że numery są u Jacka Miłaszewskiego, który odpowiada za miks i mastering płyty. Przejął nas po pracy z Acid Drinkers i Hunterem, więc towarzystwo zacne, wierzymy, że to jest idealny człowiek do tego zadania. Nie chcemy na razie rzucać konkretnym terminem - będzie to początek roku 2017. By być na bieżąco ze wszystkim informacjami zapraszamy na nasze strony na Facebooku, Instagramie, Snapchacie czy stronę www - tam będziemy powoli zdradzać szczegóły. Trochę zaskakująco, ale wiadomość o upadku świata, jest najłatwiej przekazać na portalach, które do niego doprowadzają.

Fakt, brzmi przewrotnie. Czy do momentu wydania albumu planujecie jeszcze jakieś klipy?

Zdecydowanie, "RGB" to nie jest nasze ostatnie słowo. Nasi fani mogą się spodziewać kolejnego obrazu do naszej muzyki, na to jednak musimy jeszcze chwilę poczekać. Na pewno jako pierwsi dowiecie się tego z Interii!

Gdzie chcielibyście zobaczyć się, jako zespół Spring Rolls, za 10 lat?

- Spring Rolls za 10 lat? Mamy nadzieję, że będzie jeszcze istniał piękny świat, mamy nadzieję, że będziemy mogli dalej tworzyć muzykę i dawać tym szczęście słuchaczom, mamy nadzieję, że wciąż będziemy szaleć na scenie grając koncerty. Mamy nadzieję, że za 10 lat będziemy mogli dalej się cieszyć z tego co robimy. Możecie nam tego życzyć - tymczasem nieco wcześniej, bo już na początku 2017 roku ukaże się nasz debiutancki album, więc bądźcie czujni!

Dowiedz się więcej na temat: Spring Rolls

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje