"Poukładać sobie życie"

Zespół Grammatik rodem z warszawskiego Bemowa, to czołowy polski skład hiphopowy. Powstał jeszcze w 1997 roku, a zadebiutował dwa lata później pierwszym nielegalem. Od początku w składzie występują Eldo (Leszek Kaźmierczak) i Juzek (znany też jako Jotuze), którzy udzielają się również we własnych projektach - Eldo wydał dwie solowe płyty, zaś Juzek współpracował z Endefisem. W lutym 2005 roku wydali jednak kolejną płytę firmowaną nazwą Grammatik, album zatytułowany po prostu "3". Z tej okazji w kilkugodzinnej rozmowie Juzek i Eldo opowiedzieli Szymonowi Jadczakowi o perspektywach hip hopu, konfliktach wśród polskich hiphopowców, kasie, najnowszych tatuażach Juzka i ulubionych filmach Eldo. Jeśli chcecie się dowiedzieć dlaczego Edlo nie lubi zespołu Illusion, o tym, co różni Dorotę Masłowską od Mandaryny i którzy raperzy powinni wylądować w kopalni, przeczytajcie ten wywiad.

Wydaliście najbardziej oczekiwaną płytę roku. Czuliście związane z tym ciśnienie?

Reklama

Juzek: Presji nie czułem, chciałem, żeby to już wyszło, by ludzie się z tym zapoznali. Ruszą też koncerty, pojeździmy trochę, ten materiał sprawdzi się na żywo. Nie robiliśmy tego, bo "o!, trzeba zrobić płytę, bo ktoś na nią czeka". Robimy to, co w danym momencie czuję i robię to dla siebie. A że ludzie tego słuchają, to chwała im za to.

Strasznie długo czekaliśmy na album. Były momenty zwątpienia podczas nagrywania go?

Juzek: Momenty zwątpienia nie, ale jak masz jakiś termin, którego chcesz dotrzymać, a coś ci staje na drodze, to czujesz się bezsilny. Chciało mi się kilka razy walić głową w ścianę. Ale to chyba jest nieuniknione w życiu.

A jeszcze trzy lata temu mówiliście stanowczo, że nie będzie nowego Grammatika...

Juzek: To są internetowo-ziomkowskie kruczki. Czasami dobrze jest rozsiewać takie ploteczki i obserwować, jaki jest krąg osób, który to chłonie i jak to przechodzi z osoby na osobę. Nie było nowego materiału, ale koncerty graliśmy cały czas. Ja miałem jakieś swoje osobiste sprawy, Leszek miał swoje płyty solowe.

Wróciliśmy jakiś czas temu jako Grammatik i robimy dalej swoje. Jeśli ktoś już w nas nie wierzy, to jego sprawa. Ale chciałbym zobaczyć jego minę, gdy zobaczy naszą nową płytę na półce w sklepie. Wtedy możemy pogadać.

Eldo: Nie zawsze jest tak, że jak zespół nie wydaje płyty, to nie działa. Wydaje mi się, że nie można tłuc płyt dwa razy w roku, to nie ma sensu. Poza tym albumy zespołowe robi się dużo trudniej niż solowe, musisz się wtedy dogadać nie tylko z samym sobą, ale też z kimś innym.

Gdy zaczynaliśmy robić hip hop, mieliśmy po 17, 18 lat, teraz mamy po 25, 26 i każdy z nas ma swoje życie. Znaleźć w tym wszystkim tyle czasu, żeby w pełni realizować wszystkie swoje projekty, a poza tym nagrywać zespołowe rzeczy, to jest całkiem niezła sztuka.

Pytam o to, bo w jednym z wywiadów stanowczo powiedzieliście, że już nic więcej Grammatik nie nagra...

Eldo: Jakbyś mnie teraz spytał, czy będzie nowy Grammatik, to powiedziałbym ci że tak - wiem o przynajmniej dwóch nowych płytach Grammatika. A wtedy ani ja, ani Juzek nie uważaliśmy, że ta płyta ma szansę powstania. Wtedy rzeczywiście Grammatika nie było.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje