​Julia Wieniawa: Muzyka to spontaniczna przygoda (wywiad)

18-letnia wokalistka Julia Wieniawa nagrała kolejny utwór zatytułowany "Na zawsze". "Tak naprawdę nie planowałam mojej przygody z muzyką. Utwór 'Na zawsze' jest moim drugim singlem, a powstał tak samo jak ten pierwszy - bardzo spontanicznie" - mówi PAP Life piosenkarka i aktorka.

Julia Wieniawa zrobi muzyczną karierę?

PAP Life: Nagrałaś swój kolejny utwór "Na zawsze", jest też do niego teledysk. Jak doszło do nagrania?

Reklama

Julia Wieniawa: Tak naprawdę nie planowałam mojej przygody z muzyką. Nie spodziewałam się, że będę zajmowała się tym profesjonalnie. Utwór "Na zawsze" jest moim drugim singlem, a powstał tak samo jak ten pierwszy ("Co mi jest") - bardzo spontanicznie. Jego premiera odbyła się w mikołajki i oprócz utworu mogłam zaprezentować wszystkim także teledysk, wyreżyserowany przez Alana Willmana i Anię Bystrowską. To oni wszystko przygotowali i zaproponowali mi, żebym singel wypuściła razem z wideo. Całość trafi na najnowszą płytę Flirtini - "Heartbreaks & Promises Vol. 3", która ukaże się 21 grudnia.

PAP Life: Jaki to gatunek muzyczny? Muzyka miejska czy elektroniczna?

J.W.: Powiedziałabym, że jest to muzyka elektroniczna alternatywna. Najlepiej się w tym odnajduję. Żeby przybliżyć - jest to muzyka w rodzaju Xxanaxx, Jamesa Blake'a czy The Dumplings.

PAP Life: Porównują cię do Natalii Nykiel...

J.W.: To bardzo dziwne - powiem szczerze. Porównują mnie do Natalii Nykiel i Sarsy, gdzie ja - nagrywając swoją pierwsza piosenkę - w ogóle ich nie słuchałam. Zresztą Natalia wtedy jeszcze była przed premierą swojego singla. "Na zawsze" wydałam już jakby po niej i ludzie zaczęli mnie porównywać w ten sposób. Myślę, że wynika to z faktu, że publiczność nie słucha muzyki elektronicznej alternatywnej. Jeżeli u kogoś znajdzie się trochę tego gatunku, to od razu pojawiają się skojarzenia z Natalią czy Sarsą, którym moim zdaniem bliżej do popu.

Sprawdź tekst utworu "Na zawsze" w serwisie Teksciory.pl!

PAP Life: Jakie są twoje muzyczne plany?

J.W.: Na najbliższy czas - promocja "Na zawsze". Jestem także w trakcie nagrywania EP-ki, czyli krótkiej płyty. Na spokojnie przygotowuję materiał i wolę skupić się na jakości, a nie ilości (śmiech). Wkrótce zamierzam zaskoczyć wszystkich nowym utworem, do którego tak samo jak teraz planuję od razu nagrać teledysk. Myślę, że coś więcej może wydarzyć się koło lutego, marca.

PAP Life: Machina już się kręci...

J.W.: Trzeba iść za ciosem!

PAP Life: Teledysk "Na zawsze" ma ponad 250 tys. odsłon, niezły wynik, jak na taki świeży utwór.

J.W.: Kompletnie się tego nie spodziewałam! Nagrywając i robiąc muzykę, na nic się nie nastawiam. Taka liczba bardzo mnie cieszy, więc kto wie - może niedługo wybije milion? Jest super!

PAP Life: Muzyka, modeling, aktorstwo - w czym czujesz się najmocniej?

J.W.: Och, ten modeling to w ramach jakiejś kampanii, nie bawię się w modelkę.

PAP Life: A może pokusisz się o napisanie jakiegoś tekstu do piosenki?

J.W.: Do pierwszej piosenki ja napisałam tekst. A co do drugiej, koncepcję i tekst przegadałam z moim tekściarzem Piotrkiem Kozieradzkim - on napisał słowa. Piotrek zajmuje się muzyką od wielu lat, a ja dopiero zaczynam. Chociaż też piszę swoje teksty i uczę się, to nie muszę (i nie chcę) wszystkiego robić jak Zosia-samosia.

PAP Life: Planujesz dłuższą współpracę z Piotrem Kozieradzkim?

J.W.: Tak. Piotrek zawsze mi pomaga, razem myślimy nad koncepcją samej piosenki. On sam też śpiewa, więc jest bardzo pomocny.

PAP Life: A jaki jest twój wizerunek sceniczny? W teledysku masz ciekawy makijaż, cekiny pod oczami. I ten makijaż powtórzyłaś, występując w telewizji śniadaniowej...

J.W.: Powtórzyłam go w TVN, ponieważ chodziło mi o spójność z samym teledyskiem. A nie oznacza to wcale, że przez całą moją karierę muzyczną będę miała cekiny pod oczami (śmiech). Nie o to chodzi! Teledysk mówił o trzech różnych subkulturach - ministrantach, dziewczynach harajuku i drifterach, czyli ludziach ulicy. Dziewczyny harajuku żyją w Japonii, oryginalnie się przebierają i najczęściej te ciuchy są dość dziwne. Ja chciałam się utożsamić z tymi subkulturami, choć trochę od nich odstaję. Szukam samej siebie i swojej drogi.

PAP Life: A prywatnie, lubisz widowiskowy makijaż?

J.W.: Na co dzień bardzo mało się maluję. Jak widać - jestem dziś w bardzo delikatnym make-upie. Chodzę w dresach i nie przejmuję się za bardzo wyglądem. Ale nie powiem - lubię się przebierać i stworzyć coś dziwnego. W teledysku mogłam się wyżyć. Moda jest dla mnie fascynująca. Często po całym dniu na planie, tj. przebieraniu i malowaniu mam dość, ale z drugiej strony uwielbiam chodzić na pokazy mody.

Julia Wieniawa - wokalistka i aktorka. Dała się poznać jako Paulina w serialu "rodzinka.pl".

Rozmawiała Dorota Kieras (PAP Life)

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: wywiady

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje