Chilli Crew wchodzi w dorosłość

Łącząca rock, soul, reggae czy r'n'b grupa Chilli Crew 7 listopada wyda debiutancki album "a Ty".

Chilli Crew w akcji

Grupa Chilli Crew istnieje od 2012 roku. Kwintet z Wrocławia porusza się swobodnie na styku takich gatunków, jak soul, r&b, rap a nawet reggae czy rock.

Reklama

W skład grupy wchodzą Martyna Baranowska (wokal, gitara), Szymon Chudy (gitara), Jakub Wojciechowski (bas, syntezatory), Mateusz Witkowski (instrumenty klawiszowe) i Michał Lange (perkusja). Muzycy współpracowali z takimi wykonawcami, jak: Kamil Bednarek, Percival, Exodus 15, Gaga Zielone Żabki, Mesajah, Bethel, Hetane czy Jamajczycy Capleton, Stephen Newland i Dean Fraser.

7 listopada na rynku pojawi się debiutancka płyta Chilli Crew zatytułowana "a Ty". Trudno jednak mówić o Was w kategorii debiutantów - przybliżcie, proszę, Waszą historią i dotychczasowe osiągnięcia.

Kuba Wojciechowski: - To prawda, nie jesteśmy do końca debiutantami, ale dopiero teraz wydajemy album długogrający i w tej kategorii to nasz debiut. Mamy już za sobą wydaną EP-kę "Miłości", singla "Easy to say", pojawiliśmy się na trzech składankach: "Our Roots Are Here 1 i 2" (wyd. Lou & RockedBoys) oraz "Ladies & The City" (wyd. My Music), a i owszem - 7 listopada pojawi się nasz album "a Ty". Jeśli chodzi o naszą historię, to jest ona dosyć prosta. Po zakończeniu działalności  zespołu StarGuardMuffin (zespół Kamila Bednarka, przed rozpoczęciem jego solowej kariery - przyp. red.), który to razem z Szymonem Chudym współtworzyliśmy, postanowiliśmy kontynuować naszą muzyczną przygodę. Zaczęliśmy szukać nowego składu, a przede wszystkim, wyjątkowej postaci, która mogłaby stać się głosem i twarzą naszego zespołu... no i trafiliśmy na drobną, młodą i zbuntowaną Martynkę.

Martyna Baranowska: - Jeśli o mnie chodzi, od maleńkości z gitarą w ręce. Śpiewanie przy każdej możliwej okazji. W pierwszym zespole zaczęłam śpiewać w wieku 13 lat. Graliśmy kiedy tylko mieliśmy taką możliwość. Później były gościnne występy na mniejszych i większych scenach (m.in. z Bethel czy GaGa Zielone Żabki). Właściwie muzyka i koncerty zawsze dotrzymywały mi kroku. Bardzo fajnie pracuje się z moimi kolegami z zespołu (chociaż bywały ciężkie momenty), cenię sobie czas, który spędzam z nimi - dużo się uczę. Każdy z nas słucha różnej muzyki, przemyca różne dźwięki, co na pewno będzie można usłyszeć na płycie.

Właśnie miała miejsce premiera waszego najnowszego klipu zrealizowanego do utworu "Pytam"  - opowiedzcie więcej o samym utworze i teledysku.

Martyna: - Utwór opowiada o rzeczywistości sennej. O tym, że czasami sny mogą powiedzieć dużo o nas samych, pogłębić naszą samoświadomość. Podczas snu mamy okazję skonfrontować się z samym sobą i troszkę lepiej się poznać, choć to niełatwa sztuka, bo język symboliczny nie jest prosty. Wydaje mi się, że obrazek świetnie współgra z treścią utworu. W końcu jesteśmy mikrokosmosem.

Kuba: - Często w pracy twórczej intuicyjnie podążamy za pewnymi emocjami, które mają różny finalny skutek. Tak jak we śnie intuicyjnie wchodzimy w historię, która nam się ukazuje. Tak też było w przypadku samego utworu, który po złapaniu pierwszego głównego riffu i napisaniu pierwszych linijek tekstu sam się poukładał w ciągu kilku następnych dni. Trafną, ale zarazem kolejną intuicyjną decyzją było to, żeby dać Sebastianowi wolną rękę w realizacji klipu do tego numeru. Po usłyszeniu kawałka pomysł bardzo szybko przyszedł mu do głowy, przed naszym pierwszym spotkaniem, wiedział co chce zrobić. Totalnie się nie zawiedliśmy. Efekt, który zobaczyliśmy już w trakcie kręcenia wideo wywołał na nas piorunujące wrażenie. Kadry, kolory, intymność, którą Sebastian uchwycił w tym klipie idealnie koreluje z naszym albumem, dlatego też ta stylistyka stała się motywem przewodnim naszego krążka "a Ty".

No właśnie, wróćmy do płyty. Skąd ten tytuł, "a Ty"?

Kuba: - W czasie kiedy powstawał album każdy z nas przechodził swego rodzaju perturbacje w życiu osobistym. Począwszy od licznych przeprowadzek i szukania źródeł dochodu, poprzez śluby, kończąc na rozpadach długoletnich związków. Wszystkie te sytuacje były skutkiem przechodzenia z młodzieńczego trybu życia w dorosłość. O tym też jest ta płyta, o poszukiwaniu własnego miejsca, odnajdywaniu siebie, a również o popełnianiu błędów. Ten album to nasze emocje, przeżycia, doświadczenia. 10 piosenek, które są naszym monologiem nie kończą albumu. Ostatnia piosenka namawia słuchacza do opowiedzenia swojej własnej historii, zapisania drugiej strony krążka, a namawiamy go poprzez fragment tytułowego utworu, który brzmi: "a Ty powiedz mi kim jesteś" oraz poprzez okładkę fizycznej wersji albumu.

Czy planujecie kolejne klipy promujące płytę?

Kuba: - Za pomocą obrazu można słuchacza naprowadzić na myśl przewodnią utworu, albo wręcz odwrotnie nadać piosence nowy sens. W naszych klipach staramy bawić się niedopowiedzeniami, metaforami. Tak też jest w następnym singlu, który pojawi się chwilę po premierze płyty "a Ty". Pokazując teledysk naszym najbliższym słyszeliśmy wiele różnych interpretacji, na które sami byśmy nie wpadli. To jest fascynujące jak nasz umysł łączy obrazy, dźwięki, lirykę z doświadczeniami z życia codziennego, tworząc własną wizję "co autor miał na myśli".

Przy tym krążku bardzo polubiliśmy się z wideo, na ten moment oprócz teledysku do "Pytam", mamy gotowe jeszcze dwa obrazki, które przygotowaliśmy wraz z Michałem Pawliszewskim i jego ekipą. Dodatkowo to nie koniec tego co chcemy zrobić w najbliższym czasie, mamy głowy pełne pomysłów, które systematycznie realizujemy, więc koniecznie śledźcie nas na Facebooku, Youtube lub na naszej stronie www.

Premierze płyty towarzyszyć będzie trasa koncertowa.

Kuba: - Najważniejszym elementem naszej przygody z muzyką są koncerty. Ta piękna niepewność, która towarzyszy występom na żywo jest niesamowicie inspirująca. Nie dostajemy od razu odpowiedzi, czy ludziom się podobało, czy nie. Od pierwszej minuty wiemy, że musimy dać z siebie wszystko, a jak się tak dzieje, to pomiędzy nami tworzy się niesamowity vibe, który udziela się publiczności. Zwłaszcza jest to ważne w naszym przypadku, bo ludzie dopiero nas poznają, nie mamy u nich "kredytu zaufania", który towarzyszy mainstreamowym artystom, nas albo pokochają, albo o nas zapomną.

Wracając do pytania, trasę koncertową zaczynamy już w weekend po premierze płyty. 11 listopada zagramy w Sulęcinie, dzień później w Żarach. Następnie zawitamy do naszego Wrocławia, ale to tak naprawdę początek trasy. Do końca roku zagramy jeszcze 14 koncertów, a już w lutym wracamy do klubów, by każdy miał szansę usłyszeć nasz najnowszy album, numery z wcześniejszych wydawnictw oraz niewydane jeszcze piosenki. Aktualne koncerty zawsze są dostępne na naszym facebooku.

11.11 - Sulęcin
12.11 - Żary
16.11 - Wrocław
17.11 - Świdnica
23.11 - Gdańsk
24.11 - Toruń
25.11 - Jarocin
26.11 - Jawor
30.11 - Warszawa
1.12 - Płock
2.12 - Ostrów Wielkopolski
3.12 - Brzeg
16.12 - Gorzów Wielkopolski
29.12 - Szamotuły.

Dowiedz się więcej na temat: Chilli Crew

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje