Adam Lambert: To wielki zaszczyt móc śpiewać z Queen

Adam Lambert kocha polskich fanów pełnych pasji i zaangażowania /Jim Dyson /Getty Images

Adam Lambert promuje obecnie swoja płytę "Original High". W kwietniu 2016 polscy fani będą mogli sprawdzić materiał z albumu podczas koncertu wokalisty na Torwarze w Warszawie. W rozmowie z Interią wokalista opowiedział o swoim udziale amerykańskim "Idolu", współpracy z Queen, solowej karierze oraz dużej sympatii do Polski.

Reklama

Adam Lambert dał się poznać szerszej publiczności w 2009 roku, dzięki udziałowi w amerykańskim "Idolu". Od tego czasu stał się międzynarodową supergwiazdą i zdobywcą wielu muzycznych wyróżnień, w tym m.in. nominacji do nagrody Grammy.

W rozmowie z Interią gwiazdor wspominał swoją przygodę z programem oraz udzielił kilku rad uczestnikom próbującym swoich sił w talent shows:

Reklama

- Występy w tego rodzaju show przemijają bardzo szybko. Występujesz w programie, a za chwilę już cię w nim nie ma. I co wtedy? Moim zdaniem najważniejsze dla młodych artystów jest to, żeby myśleć też o tym, co będzie się robić, kiedy program już się skończy. Trzeba myśleć nad strategią swojej kariery i oczywiście spróbować maksymalnie wykorzystać ten krótki czas, kiedy występuje się w programie na żywo - mówił nam Lambert.

Wokalista w trakcie swojej wizyty w Polsce wystąpił podczas półfinałowego odcinka "The Voice of Poland", w którym na scenie zaśpiewał dwa swoje utwory: "Ghost Town" oraz "Another Lonely Night". Czy według niego udział w tego rodzaju programie to dla młodych ludzi dobry początek kariery muzycznej i szansa zaistnienie w branży?

- I tak i nie. Dużo zależy od kraju, w którym się występuje. Łatwo można dać się zaszufladkować, że jest się wokalistą z talent show. Może być później ciężko zrzucić z siebie tę łatkę. Z drugiej strony występuje się nagle przed olbrzymią publicznością i kamerami. To też otwiera dużo możliwości. To dość złożona sprawa - tłumaczył były uczestnik amerykańskiego "Idola".

Trzecia płyta Adama Lamberta zatytułowana "The Original High", która miała swoja premierę 15 czerwca, spotkała się z dużym zainteresowaniem publiczności. Czy Adam spodziewał się aż takiego sukcesu po wydaniu albumu?

- Nad swoją ostatnią płytą pracowałem naprawdę bardzo ciężko. Moje dwa poprzednie albumy nauczyły mnie tego, co lubią i czego oczekują ode mnie fani. Udało mi się zebrać tę wiedzę i nagrałem płytę, która okazała się być dużym sukcesem - mówił Interii Adam Lambert.

Wokalista ma na swoim koncie trzy albumy, ale nie jest tylko artystą solowym. Występował on z legendarną grupą Queen, w ramach projektu Queen + Adam Lambert, którego trasa koncertowa cieszyła się ogromnym powodzeniem. To z nią zaśpiewał w Kraków Arenie w lutym 2015 roku. "Wejście w buty" Freddy’ego Mercury i dołączenie do składu Queen było dla niego nie lada wyzwaniem.

- To zaszczyt móc śpiewać z Queen. Brian (May - przyp. red.) i Roger (Taylor - przyp. red.) są niesamowitymi muzykami i znakomitymi ludźmi. To naprawdę przyjemne uczucie być częścią tego zespołu, z tak niesamowitą historią, wejść z nimi na scenę, grać i śpiewać razem z nimi - mówił nam Adam.

Członkowie Queen spotkali Amerykanina podczas jego występów w finale "Idola". Usłyszał wówczas od nich wiele miłych słów pod swoim adresem. W rok po wydaniu debiutanckiego albumu Adam wystąpił z Queen podczas gali MTV European Music Awards.

- Było świetnie, szybko złapaliśmy wspólny język i sprawy tak naprawdę potoczyły się dalej same - wspominał początki współpracy z Queen Lambert.

A jak Adam zareagował na propozycję od legendarnej grupy?

- Moją pierwszą reakcją, kiedy spytali mnie, czy chcę śpiewać w Queen, było: "O mój Boże, naprawdę tego chcecie?". Zrobiło mi się bardzo miło i poczułem niesamowite podekscytowanie, bo była to dla mnie kapitalna szansa. Potem pojawił się strach. Myślałem sobie "O mój Boże, czy podołam temu, żeby zaśpiewać z Queen, czy ludzie polubią sposób, w jaki śpiewam, czy też fani Queen będą chcieli mnie zabić?". Chwilę zajęło mi, żeby sobie to przemyśleć, ale uważam, że sobie z tym poradziłem i wszystko działa jak należy - opowiadał Interii Lambert.

Adam bardzo docenia fakt, że może jednocześnie występować w jednym z najlepszych zespołów rockowych w historii muzyki oraz kontynuować solową karierę.

- Muzycznie to dwa odrębne projekty, choć mój głos jest oczywiście taki sam. Różnica jest taka, że niektóre piosenki wymagają ode mnie, abym śpiewał głośniej i bardziej agresywnie, inne dużo łagodniej. Tak naprawdę piosenki Queen zahaczają o wszystkie rodzaje muzyki. Niektóre piosenki zawierają cała gamę przeróżnych emocji, które ja jako wokalista staram się wyrazić. Moja muzyka jest trochę inna, bardziej współczesna. Jest w niej więcej elementów dance, muzyki elektronicznej czy popu - przyznał Amerykanin w rozmowie.

Adam Lambert już kilkakrotnie odwiedził nasz kraj, ponieważ wie, że ma tu liczne grono oddanych fanów.

- Kocham moich fanów w Polsce. Są pełni pasji. Za każdym razem uświadamiają mi, jak bardzo zależy im na moim kolejnym występie w waszym kraju. W przyszłym roku przyjeżdżam zagrać tutaj koncert - chwalił polskich fanów w rozmowie z nami Lambert i kontynuował - Lubię przyjeżdżać do Polski. To naprawdę fajne uczucie dla artysty występować przed publicznością, która ma w sobie tyle pasji. Bardzo polubiłem Warszawę. Miasto na tyle, na ile poznałem, jest bardzo interesujące. Ale najbardziej lubię ludzi, którzy tutaj żyją. Wszyscy są dla mnie bardzo słodcy.

Adam Lambert odpowiada na pytania użytkowników Interii:

Dowiedz się więcej na temat: Adam Lambert

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje