
Co - zgodnie z tytułem płyty - dla was jest najważniejsze?
Marcin Kindla: Tytuł płyty "...to, co najważniejsze" jest dwuznaczny. Przede wszystkim oznacza to, co najważniejsze w życiu - a co najważniejsze w życiu jest dla nas można odnaleźć w naszych tekstach. Po drugie - postanowiliśmy na ten album dołożyć jako utwory bonusowe bardzo ważne piosenki w naszym życiu - te najważniejsze.
Opowiedzcie o współpracy z Robertem Chojnackim, który was ostatnio wychwalał. Jak żeście się poznali i jak wyglądała praca nad teledyskiem do nowej wersji utworu "Oddaję ci wolność"?
Marcin: Roberta Chojnackiego poznaliśmy 10 lat temu, przy okazji poszukiwań przez niego wokalisty na drugi album, po wielkim sukcesie płyty "Sax&Sex". Przyjechaliśmy do Warszawy na casting i tak się stało, że zostaliśmy podczas tego castingu zauważeni przez Roberta Chojnackiego.
Co prawda, wtedy nie udało się niczego więcej zrobić - więcej znaczy nagrać płyty i zaistnieć w tamtym czasie. Jednak wtedy Robert Chojnacki dał nam bardzo dużo wiary w to, żeby konsekwentnie dążyć do celu. To była bardzo ważne dla naszej twórczości.
I teraz przy okazji nagrywania płyty "..to, co najważniejsze" chcieliśmy wrócić do piosenki "Oddaję ci wolność", która pochodzi z naszej pierwszej debiutanckiej płyty "Niebo bez gwiazd". I pomyśleliśmy sobie, że fajnie by było na to nasze 10-lecie, które jest w tym roku zaprosić Roberta Chojnackiego do wspólnego nagrania.
Okazało się, że Robert Chojnacki jest człowiekiem bezproblemowym i od razu zgodził się z nagrać z nami ten utwór. Nagranie partii saksofonu trwało 20 minut. Bardzo mu dziękujemy, że znalazł dla nas czas, bo to był moment, w którym on nagrywał swoją nową płytę.
Wersja "Oddaję ci wolność" z głównym tematem zagranym na saksofonie jest wersją dużą bogatszą niż jej pierwowzór. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mogliśmy nagrać tę piosenkę z Robertem Chojnackim.
To nie jedyna znana postać ze sceny popowej, z którą mieliście okazję współpracować, bo też na tej liście są m.in. Stachursky i Andrzej Rybiński. A z kim ze świata chcielibyście coś razem nagrać?
Marcin: Ja osobiście chciałbym wystąpić - zagrać - spotkać się z Bryanem Adamsem. Dla mnie jest to bardzo wielki kompozytor, wykonawca i wokalista. Jest po prostu świetny. Już nawet kiedyś mówiłem o tym, że jeśli byłaby możliwość supportowania jego koncertów, to sprzedałbym wszystko co mam i mógłbym za darmo jeździć i otwierać jego koncerty. Mam taki plan, żeby się z nim skontaktować. Nie wiem, czy wiesz?
Robert Kindla: Tak?
Marcin: Mam taki plan i skontaktuję się z nim na pewno.
Robert: Ja chciałbym zagrać i spotkać się ze Stevem Lukatherem z zespołu Toto. Chciałbym z nim pograć.
Sprawdź: pogoda długoterminowa







~Ona
Czuję się strasznie gdy zamykając oczy widzę jego twarz, zasypiając myślę o nim, a po przebudzeni...
~ŚWIERZAWA:):):):...
Cześć wiesz co ja nie mogę znieść tego, że ty jesteś zaręczony ja tak cię lubie i chciała bym być...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »