Powiedz zatem, kiedy pojawią się nowe nagrania Closterkellera, bo przecież na "Reghinie" znalazły się tylko dwa premierowe utwory?
Szczerze mówiąc, to nie wiem kiedy. W sumie to sami nie wiemy, co dalej zrobimy, bo tak sobie bez sensu te covery nie pojawiły się na tej płycie. To taka macanka, przed być może - ale podkreślam to dużymi literami - być może dużą płytą. Nie wiem, czy tak zrobimy, ale jak się będziemy z tym fajnie czuli, to nagramy płytę z przeróbkami, a jak nie, to zrobimy nowy materiał Closterkellera.
A tak naprawdę to mam zamiar - już chyba po raz dziesiąty - wziąć się po trasie do roboty nad swoją solową płytą, bo już mnie cholera bierze. Już chyba cztery lata leży, ale cały czas Closterkeller wchodzi mi w paradę.
Skąd wziął ci się pomysł swego rodzaju "czarnej listy" dziennikarskiej na swojej witrynie internetowej? Jeden ze śródtytułów nazywa się "Hieny". Zamierzasz pójść w ślady Edyty Górniak, która przedstawicieli mediów nazwała "pierd**lonymi szczurami"?
Wtedy akurat miałam taki nastrój, jak to wsadziłam na stronę. Faktycznie napisałam "Hieny"? Dawno tego nie czytałam. Zamieściłam to w ataku wścieklizny ze cztery lata temu, jak się niektórzy do mnie bez sensu przypierniczali. Jak ludzie na koncercie tego, co mówię, słuchają dupą a nie uszami, to jest ich zbójeckie prawo. Ale dziennikarze to powinni być czasem odpowiedzialni za to, co gadają. Jeżeli mnie dziennikarze opierdzielają, że jestem niekonsekwentna, bo ogłosiłam ostatni koniec Closterkellera, a dalej gramy, gdy tymczasem tego nie ogłosiłam, to uznałam, że skoro oni mogą sobie mną ryja wycierać, to ja sobie też nimi powycieram.
A skoro mówimy o Edycie Górniak - ja ją trochę rozumiem. Wszyscy pominęli taki jeden drobny szczegół - powiedziała wszem i wobec, że straciła z nerwów pokarm, gdy karmiła dziecko, jak ją tamci dziennikarze "szamotali". I to jest normalny instynkt matki w obronie swojego dziecka, ja bym na jej miejscu wręcz zabijała. To, że ją poniosło i tak nabluzgała, to i tak zrobiła moim zdaniem o wiele mniej, niż na pewno czuła, że chciałaby zrobić. Jak można zaszczuwać kobietę, która karmi? Okropne! Ja sama jestem matką i wiem, co ona czuła.
A przecież wszyscy bluzgamy, to dlaczego Edyta Górniak nie może tam kogoś od ch**ów powyzywać? Normalna sprawa, każdy Polak katolik bluzga. Edyta przecież wydaje się być normalną kobietą. Widziałam ją u Kuby Wojewódzkiego i sprawiała wrażenie swobodnej laski, nie takiej oporowo drętwej.
Dziękuję za rozmowę.







Twój komentarz może być pierwszy!