
Dlaczego, aż cztery lata musieliśmy czekać na twój solowy album? Co się z tobą działo przez ten czas?
Zniknąłem trochę z mediów. Co jakiś czas pisałem i nagrywałem po kilka nowych kawałków, których część tworzy teraz "Czerwony album". Niektóre mi poodpadały, ponieważ uznałem, że tematy nie są spójne, a bity i teksty są niedostatecznie dobre. To jest normalny okres, jaki musi minąć, żeby kawałki dojrzały. A czy są to "aż" cztery lata? Jak przeglądałem Magazyny Hip Hop, które mi wcześniej dostarczyłeś, to zobaczyłem, że większość z kapel, które wydały swoje materiały twierdziła, że nagrali to w dwa, czy właśnie w cztery lata. Ja przez ten czas miałem inne obowiązki, oprócz nagrywania muzy zajmowałem się rodziną. Płyta musi być dobra jako całość i trzeba ją dobrze zrobić, a muzyka nie jest czymś co robię, tylko po to, by dostać pieniądze. Nie spieszyłem się by wykorzystać popularność. Chcę robić dopracowany i przemyślany hip hop i wydać materiał w momencie, gdy będę pewien, że jest gotowy.
Z jakiego okresu pochodzi materiał?
Materiał pochodzi sprzed trzech lat. Najstarsze kawałki są z 2002 roku, a ostatnie pisałem niedawno.
Na scenie jesteś już obecny 11 lat. Jak, twoim zdaniem, się ona zmieniła?
Mamy już trochę inną publikę. Wcześniej było mniej zespołów, więc scena była węższa. Ludzie teraz częściej bywają na koncertach, są przyzwyczajeni do widywania i obcowania z ludźmi, których muzyki słuchają. Jest Internet, który całkowicie zmienił świadomość ludzi. Słuchają, mogą zawsze coś napisać, pochwalić lub zbluzgać na forum. Ściągają te nieszczęsne mp3, dostają muzykę za darmo. Wcześniej jak ktoś ciebie zobaczył w mieście to ooo.... robił sceny, bo to była rzadkość. Teraz to możesz oglądać klipy na okrągło, kupować gazety,
ciuchy. Wykonawcy nie są już tak daleko, nie są już takimi "gwiazdami" jak mogłoby się wydawać. Wtedy nas postrzegali jako nie wiadomo kogo, bo nie było z nami kontaktu, mogli nas najwyżej zobaczyć na koncercie raz, czy dwa razy? Teraz sytuacja się uspokoiła, nie robią już zbiegowiska wokół ciebie. A jeśli chodzi o wykonawców, to poziom ciągle się podnosi. Coraz częściej usłyszeć można kawałki, które na pierwszy rzut ucha wydają się być jakimś zagraniczniackim wypasem. A ty słuchasz parę sekund i mówisz: maaan! oni dają po polsku! Jednocześnie wchodzą w to pieniądze i wiele szmatławców wciska nam się do oczu i uszu z komercyjnych rozgłośni. Moda ma dobre i złe strony.







~aaaa
siema tu mam tez pare artykułow moza wejsci poczytać(...)
dodaj komentarz »wszystkie wątki »