Yach: Mandaryna to landryna

W dniach 6-8 października odbędzie się 14. festiwal teledysków Yach Film. Portal INTERIA.PL poprosił Yacha Paszkiewicza, twórcę i jurora prestiżowego konkursu, o komentarz do wideoklipu Mandaryny "Ev'ry Night", który jeszcze niedawno był najczęściej oglądanym teledyskiem na stronach INTERIA.PL. Paszkiewicz poddał go dość szczegółowej analizie.

- Wydaje się, że jej mąż Michał Wiśniewski, czerpiąc wiele z niemieckiej sceny rozrywkowej (choćby przeróbka utworu Die Toten Hosen), wiele żonę nauczył. Tak się bawią w niemieckim popie - powiedział Paszkiewicz pytany przez nas o fenomen Mandaryny.

Reklama

- Ludziom w Polsce tego rodzaju rytmika i poetyka pasuje, szczególnie wśród młodzieży szkolnej, bo to pewno target tej artystki.

Przypomnijmy, że podczas zeszłorocznego festiwalu Yach Film, teledysk Mandaryny "Here I Go Again" został nominowany do antynagrody "Cytryny".

- "Here I Go Again" został znakomicie zrobiony pod względem montażowym i zdjęciowym, jednak niósł w sobie taki ładunek kiczu i pomady, że jurorzy postanowili zareagować.

- Wiadomo - Mandaryna jak landryna: wszystko tu takie cukierkowe, cały ten świat wymyślony. To taka poetyka komórkowych telefonów, super szkoły, gdzie wszyscy są śliczni, pięknie ubrani w jasnoniebieskie i różowe ubranka, mają ładne błyskotki, uczą się pilnie, wbijają sms-y i grają w kosza na długich przerwach.

Paszkiewicz, pytany o najnowszy klip wokalistki, twierdzi, że w Polsce wypełnia ona lukę po boysbandach lat 90.

- W klipie "Ev'ry Night" mamy dalszy ciąg przygód Mandaryny na wakacjach z koleżankami i z kolegami z klasy. Wszyscy, co grają w Polsce w totolotka, pewnie marzą o takiej odmianie. Również niejedna partia startująca w tegorocznych wyborach powinna przedstawiać ten klip jako program wyborczy adresowany do młodzieży. Zwycięstwo gwarantowane.

- To taka do bólu przerysowana "global" kultura, pasująca do lalki Barbie i innych plastikowych gadżetów.

- Podoba mi się to, że Wiśniewscy postawili na show. Mandaryna przecież pochodzi z baletu Ich Troje.

- Sceniczny ruch, synchroniczne tańce, dobrze przygotowana choreografia - to obecnie rzadko spotykana cecha polskiej sceny popowej. Mandaryna swoją sztuką zapchała lukę po boysbandach końca lat 90.

- Daleko jej jednak do show typu Kylie Minogue, Madonna, bliżej do skandali. Mandaryna w Sopocie nie dostała nic, ale było o niej głośniej niż o zwycięskich wykonawcach. I to jest jej siła!

Weź udział w naszym plebiscycie, przyznaj Yacha internautów i  wybierz najlepszy teledysk roku!

Przeczytaj cały wywiad z Yachem Paszkiewiczem.

A już we wtorek, 27 września, gościem CZATerii będzie Yach Paszkiewicz. Początek czata o godzinie 12. Zapraszamy!

Dowiedz się więcej na temat: Ich Troje | film | paszkiewicz | Mandaryna | Yach Paszkiewicz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje