Wokalista AC/DC traci słuch. Pomogą mu Polacy?

Dyrektor Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach, prof. Henryk Skarżyński zaprosił wokalistę australijskiego zespołu AC/DC Briana Johnsona na konsultację i diagnostykę w swoim ośrodku - poinformowała PAP rzecznik prasowy Centrum, dr Renata Korneluk.

Brian Johnson (AC/DC) ma problemy ze słuchem

68-letni wokalista Brian Johnson przerwał trasę koncertową w USA w związku z pogarszającym się słuchem. Dziesięć zaplanowanych wcześniej koncertów AC/DC, w tym kulminacyjny występ w Madison Square Garden w Nowym Jorku, odbędzie się w innym terminie.

Reklama

Prof. Henryk Skarżyński zapewnia, że w jego ośrodku udaje się pomóc niemal każdej osobie z częściowym lub całkowitym ubytkiem słuchu.

"Jako pierwsi w świecie zaczęliśmy leczyć częściową głuchotę stosując elektroniczne dopełnienie nawet resztkowego słuchu. W Centrum wykonujemy codziennie około 70 operacji, w tym prawie wszystkie poprawiające jakość słyszenia. To wielokrotnie więcej niż gdziekolwiek na świecie" - podkreśla prof. Skarżyński.

Muzycy i artyści są jedną z największych grup zawodowych narażonych na utratę słuchu spowodowaną hałasem. Stają się osobami niedosłyszącymi, ponieważ zbyt głośna muzyka może uszkodzić słuch. "Zaburza ona działanie naturalnego mechanizmu chroniącego słuch przed urazami akustycznymi" - dodaje polski otochirurg.

Prof. Skarżyński wyjaśnia, że mechanizm ten nazywany jest refleksem akustycznym. W uchu środkowym pracuje mechaniczna przekładnia dopasowująca dźwięki powietrzne do środowiska płynnego w uchu wewnętrznym. Przekładnia ta, składająca się z układu kosteczek słuchowych, działa na zasadzie dźwigni mechanicznej, jednak mózg może zwrotnie regulować zdolność tej dźwigni do transmitowania fali akustycznej.

"Mechanizm ten, oparty na działaniu mikromięśni ucha środkowego, jest na ogół skuteczną barierą chroniącą słuch, ale wymaga najpierw odbioru i przeanalizowania napływających dźwięków, a później wykonania pracy przez mikromięśnie. Jeżeli więc zaskoczy nas impuls dźwiękowy o bardzo wysokim poziomie, ucho staje się bezbronne" - twierdzi prof. Skarżyński.

Na szczęście pacjenci, którzy dawniej nie mieli żadnych szans na słyszenie, teraz dzięki postępowi w otochirurgii i technologiach medycznych mogą nie tylko swobodnie komunikować się w codziennym życiu, lecz także słuchać muzyki. "W tej grupie są również artyści, którzy utracili słuch, a po przeprowadzonych operacjach powrócili do profesjonalnego uprawiania swoich pasji i wykorzystywania unikalnych zdolności" - zapewnia prof. Skarżyński.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: AC/DC

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje