Właściciele klubu Bataclan zabrali głos w sprawie ataków w Paryżu

Właściciele klubu Bataclan, w którym doszło do jednego z zamachów terrorystycznych w Paryżu, wydali oświadczenie w sprawie tragedii.

Eagles of Death Metal podczas koncertu w Los Angeles

Przypomnijmy, że podczas koncertu zespołu Eagles of Death Metal w Paryżu 13 listopada doszło do ataku terrorystycznego, w wyniku którego śmierć poniosło 89 osób, a ponad 100 było rannych.

Reklama

Według relacji świadków uzbrojeni w kałasznikowy mężczyźni strzelali na ślepo do znajdującej się na sali publiczności.

Po tragedii klub Bataclan został zamknięty celem prowadzenia dochodzenia w sprawie. Właściciele hali widowiskowej przerwali milczenie i wydali specjalne oświadczenie na temat wydarzeń minionego piątku.

"Drodzy przyjaciele, nie ma słów, które mogłyby wyrazić ogrom naszego smutku. Nasze myśli płyną w kierunku ofiar, rannych i ich rodzin" - czytamy w liście właścicieli klubu.

"Dziękujemy wam za wasze wsparcie, to głęboko nas poruszyło" - napisali właściciele Bataclan.

Członkowie Eagles of Death Metal nie ucierpieli w strzelaninie - zdążyli zbiec ze sceny. Tyle szczęścia nie miał jednak ich współpracownik, Nick Alexander, który padł ofiarą ataku. W zamachu zginęli również pracownicy francuskiego oddziału wytwórni Universal Music Group - Thomas Ayad oraz Marie Mosser. 

W związku z tragicznymi wydarzeniami we Francji, zespół Eagles of Death Metal postanowił odwołać pozostałą część swojej europejskiej trasy koncertowej (w tym koncert w Polsce) i wrócić do domu. Podobną decyzję podjęli także m.in. Deftones, Motorhead, U2, Foo Fighters oraz Marilyn Manson.

Bono i U2 złożyli hołd ofiarom ataków w Paryżu:

Dowiedz się więcej na temat: Eagles Of Death Metal

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje