Włamał się do domu Rihanny, bo chciał uprawiać z nią seks

10 maja media obiegła informacja o włamywaczu, który włamał się na posesję Rihanny. Serwis TMZ.com ujawnił szczegóły sprawy.

Rihanna ma problemy ze stalkerem

Sprawca zidentyfikowany jako 26-letni Eduardo Leon. Został zatrzymany w domu piosenkarki w Los Angeles. Policja został zawiadomiona, gdy zorientowano się, że alarm w apartamencie został wyłączony.

Reklama

Według TMZ.com policjanci nakryli mężczyznę, gdy ładował swój telefon komórkowy i rozpakowywał torbę. Włamywacz został wezwany do opuszczenia domu, a gdy sprzeciwił się, użyto przeciwko niemu paralizatora i aresztowano.

W trakcie przesłuchania mężczyzna przyznał, że do domu włamał się, gdyż chciał uwieść Rihannę i się z nią przespać.

Mężczyźnie postawiono zarzuty włamania, wkroczenia na obcą posesję oraz prześladowania. Policjanci badają, czy mężczyzna nie jest powiązany ze sprawą innego włamania do domu Rihanny z 4 maja.

Gdy doszło do wtargnięcia, Rihanna była na oficjalnej prezentacji swojej kolekcji bielizny Savage x Fenty, która odbyła się w Nowym Jorku.

Media przypomniały, że to nie pierwszy raz, gdy wokalistka stała się ofiarą włamywacza. W 2017 roku do jej mieszkania w Nowym Jorku włamał się Salmir Feratovic, a w 2013 roku zrobił to Robert Melanson

Dowiedz się więcej na temat: Robyn Rihanna Fenty

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje