Troy Gentry nie żyje. Znana przyczyna katastrofy

Poznaliśmy już szczegóły dotyczące wypadku helikoptera, w którym życie stracił amerykański muzyk country Troy Gentry. Jak się okazało - przyczyną katastrofy był niesprawny silnik.

Troy Gentry miał 50 lat

Do wypadku doszło 8 września w Medford w stanie New Jersey. To właśnie w tym mieście wieczorem miał odbyć się koncert duetu country Montgomery Gentry.

Reklama

Zginęły dwie osoby - pilot helikoptera James Evan Robinson (poniósł śmierć na miejscu) i 50-letni wokalista Troy Gentry. Śmierć muzyka stwierdzono w szpitalu, do którego został przewieziony po wypadku.

Zaraz po wypadku rzecznik prokuratury przyznał, że pilot śmigłowca zgłaszał problemy z maszyną na krótko przed katastrofą. Teraz poznaliśmy pełne szczegóły tragicznego zajścia.

Eksperci stwierdzili, że pilot w pewnym momencie stracił kontrolę nad maszyną. Odciął wtedy silnik i próbował wykonać lądowanie autorotacyjne. Jest to, w podobnej sytuacji, standardowa procedura. Niestety - przez problemy z silnikiem akcja nie powiodła się. Pilota oraz muzyka nie zdołały uratować zaalarmowane już wcześniej służby.

Jak głosi raport sporządzony po katastrofie - pilot był w pełni świadomy swoich działań. Gentry leciał zaś z Robinsonem wyłącznie dla przyjemności.

Duet Montgomery Gentry w artystycznym dorobku ma osiem płyt studyjnych, które w Stanach pokrywały się złotem i platyną.

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Dowiedz się więcej na temat: Troy Gentry | Montgomery Gentry

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje