The Rolling Stones to kpina!

60-letni David Gilmour, gitarzysta zespołu Pink Floyd który niedawno opublikował solowy album "On An Island", skrytykował rówieśników z zespołu The Rolling Stones. Artysta określił legendę rock'n'rolla jako "kpinę".

Według Gilmoura "Stonesi" nie są obecnie zainteresowani muzyką, lecz "pochlebstwami" ze strony fanów.

Reklama

"To jakaś kpina! Mick Jagger i Keith Richards powinni zając się swoim życiem. Ich zachowanie ma w sobie coś z dziwnego, nienormalnego seksualnego przymusu" - komentuje gitarzysta Pink Floyd.

"Ile im jeszcze trzeba? Wiadomo, że aplauz tłumu to bardzo silny narkotyk. 50 tysięcy ludzi przychodzi na koncerty, by cię adorować...".

"Jestem ich wielkim fanem, ale od wielu lat nie nagrali niczego, co osiągnęłoby poziom wczesnych albumów" - powiedział na koniec Gilmour.

Dodajmy, że obecnie The Rolliong Stones będą musieli obejść się bez tego "bardzo silnego narkotyku", gdyż z powodu wypadku Richardsa zespół został zmuszony przesunąć 15 najbliższych koncertów w Europie, w tym także warszawski występ.

Zobacz teledyski Davida Gilmoura The Rolling Stones na stronach INTERIA.PL!

Dowiedz się więcej na temat: David | gitarzysta | Guardian | Pink Floyd | Pink | Artysta | The Rolling Stones | kpina | David Gilmour

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje