Szokujące nagranie uczestniczki Leeds Festival. Dodano jej narkotyk do napoju

Uczestniczka brytyjskiego Leeds Festival, który odbył się w dniach 25-27 sierpnia, opublikowała w sieci szokujący filmik ze swoim udziałem mający na celu ostrzec innych. Widać na nim dziewczynę w złym stanie po tym, jak ktoś dodał narkotyk do jej napoju.

Publiczność na Leeds Festival - zdjęcie ilustracyjne

Loren Froggatt z Eastwood w Nottinghamshire razem ze swoim narzeczonym Adamem wzięli udział w Leeds Festival, w Bramham Park w Yorkshire. 21-latka jest przekonana, że ktoś celowo dosypał lub dolał coś do jej napoju.

Reklama

Kobieta czekała przy toaletach na swojego partnera i jak przyznaje, była nieco roztargniona.

"Było koło 21, w ciągu całego dnia wypiłam około butelki wina. Kiedy czekałam na zewnątrz głównego terenu, zbliżył się do mnie pewien facet i zapytał, czy pożyczę mu zapalniczkę. Myślę, że to wydarzyło się właśnie wtedy" - opowiadała Loren w rozmowie z dziennikarzem "The Nottingham Post".

"Pamiętam, że nagle poczułam zawroty głowy, a później zaczęłam odczuwać całkowitą pustkę. Jak wróciliśmy do namiotu, Adam powiedział, że moje oczy zaczęły uciekać w tył głowy, posikałam się, straciłam kontrolę nad moją szczęką i językiem, zaczęłam wymiotować białą, pienistą wydzieliną - potem dwa razy straciłam przytomność" - wspominała kobieta.

Zapytana o to, dlaczego zdecydowała się upublicznić nagranie, odpowiedziała, że chce podnieść świadomość młodych ludzi na temat niebezpieczeństwa związanego z braniem narkotyków oraz tego, jak uważnym trzeba być.

"Nie spuszczajcie swoich napojów z oczu nawet na sekundę. Całkowicie rozumiem, że są ludzie, którzy chcą eksperymentować z nielegalnymi substancjami, ale one są nielegalne nie bez powodu" - dodała Froggatt.

Rzecznik policji w zachodnim Yorkshire potwierdził, że w poniedziałek (28 sierpnia) funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie od innej osoby, która przypuszcza, że ktoś dodał jej coś do drinka na festiwalu.

W sumie podczas Leeds Festival 2017 aresztowano 32 osoby, czyli o 33% mniej niż w poprzednim roku. 

"Gdybym nie miała tak dobrej kondycji zdrowotnej, moja sytuacja mogłaby wyglądać dużo gorzej i gdyby nie było tam mojego narzeczonego, nie sądzę, abym była tutaj i opowiadała o tym oraz próbowała rozpowszechniać świadomość" - podsumowała Loren. 

Dowiedz się więcej na temat: leeds

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje