Śmierć George'a Michaela. Podejrzewają narkotyki

Brytyjska gazeta "Daily Telegraph" twierdzi, że to twarde narkotyki przyczyniły się do śmierci George'a Michaela. Brytyjski wokalista zmarł w wieku 53 lat z powodu niewydolności serca.

George Michael (1953-2016)

George Michael zmarł w pierwszy dzień Bożego Narodzenia (25 grudnia) w swej posiadłości, w miejscowości Goring. Michael Lippman, menedżer wokalisty, powiedział, że przyczyną śmierci artysty była niewydolność serca.

Reklama

W nocy z niedzieli na poniedziałek lokalna policja poinformowała, że traktuje śmierć artysty na tym etapie śledztwa jako "niewyjaśnioną, ale nie podejrzaną".

W prasie rozpoczęły się jednak spekulacje, że do śmierci mogły przyczynić się narkotyki, z którymi od dłuższego czasu Michael miał problemy.

"Jestem i tak zdziwiony, że tak długo przeżył" - mówi w "Daily Telegraph" anonimowa osoba z bliskiego otoczenia piosenkarza. Rozmówca gazety twierdzi, że George Michael przedawkował narkotyki więcej niż jeden raz.

"Był uzależniony od heroiny. Kilka razy trafił na oddział ratunkowy" - twierdzi źródło.

Prasa w Wielkiej Brytanii pisała już wcześniej, że na przełomie 2014 i 2015 roku George Michael spędził rok w klinice odwykowej w Szwajcarii. Wtedy rzecznik piosenkarza zaprzeczał. Twierdził, że wokalista "zrobił sobie przerwę od życia publicznego".

Także "Daily Mail" powołując się na członka rodziny donosił o problemach George Michaela z narkotykami. "Nasze najgorsze obawy stały się faktem" - miał powiedzieć w niedzielę kuzyn gwiazdy Andros Georgiou. To jego żona miała w 2015 roku zdradzić dziennikarzom, że Michaelem nadużywał heroiny, alkoholu i marihuany. Palił nawet 25 skrętów dziennie.

"George był jak kot, który ma 9 żyć. Kilka razy już myślałam, że nie przeżyje" - mówiła kobieta.

Styl życia, jakie prowadził wokalista, wpłynął na jego wygląd. W ostatnim czasie George Michael bardzo przybrał na wadze, miał opuchniętą twarz. Według znajomych, bardzo przejmował się swoją niekorzystną przemianą i dlatego wycofał się z życia publicznego.

"Zawsze był totalnym perfekcjonistą, ale w ostatnim czasie stracił całą pewność siebie" - twierdzi rozmówca "Daily Mail". Do tego stopnia, że gdy w 2014 wydana została płyta "Symphonica", do promocji użyto starych zdjęć artysty.

Dowiedz się więcej na temat: George Michael

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje