Seweryn Krajewski: Ciąg dalszy nastąpi

3 stycznia 70 lat kończy Seweryn Krajewski, przez lata podpora i współtwórca przebojów grupy Czerwone Gitary.

Seweryn Krajewski rzadko pojawia się publicznie (zdjęcie z grudnia 2012 r.)

"Nie zadzieraj nosa", "Anna Maria", "Dzień jeden w roku", "Takie ładne oczy", "Tak bardzo się starałem", "Dozwolone od lat 18", "Ciągle pada", "Nie spoczniemy", "Uciekaj moje serce", "Niech żyje bal" - te (i wiele innych) piosenki napisał właśnie Seweryn Krajewski.

Reklama

Większość z nich ma pewne miejsce wśród największych przebojów polskiej muzyki rozrywkowej, której był współtwórcą od połowy lat 60., gdy po krótkim epizodzie w Czerwono-Czarnych, znalazł się w składzie Czerwonych Gitar.

Tam spotkał się z Krzysztofem Klenczonem, a ich duet prasa zaczęła porównywać do słynnej spółki John Lennon/Paul McCartney, obwołując zespół mianem "polskich The Beatles".

"Jawnie wzorowaliśmy się na Beatlesach - mieliśmy podobny skład instrumentalny, podobny estradowy image, no i postanowiliśmy, jako pierwsi w Polsce, oprzeć się od początku do końca na własnym repertuarze" - mówił Seweryn Krajewski w 1991 roku.

Krajewski komponował też dla innych gwiazd polskiej sceny: Maryli Rodowicz ("Remedium", "Niech żyje bal"), Ireny Jarockiej ("Gondolierzy znad Wisły), Urszuli Sipińskiej, Mieczysława Szcześniaka, Grzegorza Turnaua ("List do jedzącej Eurydyki" do tekstu Jermiego Przybory).

Jeszcze przed rozstaniem z Czerwonymi Gitarami (1997 r.) pisał muzykę do filmów (m.in. "Uprowadzenie Agaty", "Och, Karol", "Kochankowie mojej mamy", "Kogel-mogel", serial "Jan Serce") i nagrywał solowe płyty.

Pod koniec pierwszej dekady XXI wieku Andrzej Piaseczny namówił Seweryna Krajewskiego do powrotu po wieloletniej przerwie. Na początku była płyta Piasecznego "Spis rzeczy ulubionych" z 2008 roku, na którą kompozycje napisał właśnie Krajewski. Album okazał się komercyjnym sukcesem (status podwójnej platyny, w sumie ponad 80 tys. sprzedanych egzemplarzy).

Zapisem ich wspólnej trasy była koncertowa płyta "Na przekór nowym czasom - live" (2009). Dla unikającego w ostatnim czasie rozgłosu Krajewskiego był to powrót na estradę po ponad 10 latach.

"Andrzej dosyć głęboko wszedł do mojego świata" - przyznawał wówczas Krajewski.

Sukcesem był też album "Jak tam jest" (2011) z tekstami i gościnnym udziałem Piasecznego oraz ich kolejny wspólne wydawnictwo "Zimowe piosenki" (2012). Obie płyty dotarły do szczytu list sprzedaży, każda z nich pokryła się platyną.

"Żyję, nagrywam, robię to w swoim tempie. Opowiadanie o sobie jest dla mnie trudne i krępujące. Ciąg dalszy nastąpi" - mówi Seweryn Krajewski w filmiku opublikowanym na Facebooku dzień przed 70. urodzinami.

Dowiedz się więcej na temat: Seweryn Krajewski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje