Seks na festiwalach? Zapytali o to uczestników

Serwis biletowy Tick Pick postanowił zapytać uczestników amerykańskich festiwali, jak zapatrują się na seks na imprezach muzycznych.

Publiczność na Coachelli

Pomysłodawcy akcji zapytali o seksualne przyzwyczajenia na festiwalach ponad tysiąc osób. Wyniki, jakie uzyskali opublikowali na swojej stronie. Według ich danych ponad 50 procent ankietowanych nie ma nic przeciwko przygodnemu seksowi na terenie festiwalu. Ponad 33 procent badanych przyznało się natomiast, że odbyło stosunek seksualny na terenie imprezy.

Reklama

Fani, których festiwali pozwalają sobie na nieco więcej szaleństwa? Wśród wymienianych imprez przeważały: Electric Forest, Bonnaroo, Burning Man, Ultra Music Festival, Eletric Daisy Carnival, Coachella, SXSW i iHeartRadio Music Festival.

Festiwalowicze odpowiadali również, gdzie uprawiali przygodny seks. Tutaj najczęściej pojawiały się odpowiedzi: w namiocie, w toitoiu, w samochodzie, a nawet w tłumie na koncercie.

Serwis Tick Pick zebrał również seksualne wyznania niektórych uczestników festiwali.

"Pracowałem jako wolontariusz na festiwalu muzycznym i jedna dziewczyna flirtowała ze mną, kiedy byłem na kasie biletowej. Później wpadłem na nią i jej przyjaciółkę. Na jednym z koncertów zaczęła mnie podrywać, aż w końcu to zrobiliśmy. Koleżanka cały czas na nas patrzyła" - zdradził jeden z przepytywanych.

Warto pamiętać, że sami twórcy zestawienia zauważają, że nie przeprowadzono precyzyjnych badań statystycznych, więc ich raport należy traktować jako wstęp do dokładniejszych i bardziej pogłębionych analiz. Wspomniane tysiąc osób zostało przepytanych na temat swoich seksualnych historii za pośrednictwem serwisu Amazon Mechnical Turk.

Nieco dokładniejsze badania w 2016 roku przeprowadziła firma Lovehoney, zajmująca się produkcją erotycznych gadżetów. Wtedy w badaniu udział wzięli Brytyjczycy, a najpopularniejszymi festiwalami, gdzie uprawiano seks były Glastonbury, Download, T in the Park oraz V Festival.

W Polsce podobne wyliczenia przeprowadzono w 2013 roku. Według danych serwisu C-date.pl 29 procent Polaków jeździ na festiwale muzyczne w nadziei na niezobowiązującą seksualną przygodę. Z badań wynikało również, że zdecydowanie odważniejsi są mężczyźni. Aż 42 procent z nich wyjeżdża, licząc na erotyczne doznania. W przypadku kobiet liczba ta wynosiła 25 procent.

Dowiedz się więcej na temat: coachella | Festiwal Glastonbury | SXSW | seks

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje