Sara Boruc-Mannei w bieliźnie (teledysk "Łapię tlen")

Poniżej możecie zobaczyć teledysk do debiutanckiego singla "Łapię tlen" Sary Boruc-Mannei, znanej przede wszystkim z tego, że jest żoną Artura Boruca, byłego bramkarza piłkarskiej reprezentacji Polski.

Sara Boruc-Mannei szykuje debiutancki album

Sara Boruc swoją karierę muzyczną będzie prowadzić pod szyldem Mannei - to jej panieńskie nazwisko.

Reklama

Nie wszyscy wiedzą, że blogerka, celebrytka i gwiazdka telewizyjna od dawna interesuje się muzyką.

Jeszcze jako Sara Mannei w 2003 r. wzięła udział w drugiej edycji "Idola". Dotarła wówczas do etapu przesłuchań w teatrze, ale tam od jurorów usłyszała cztery razy "nie".

"Masz ogromny potencjał, ale umiejętności trochę ci brakuje. Zapraszam do siódmej edycji 'Idola'" - mówił wówczas Jacek Cygan.

"Największym twoim przyjacielem jest wdzięk, największym wrogiem dźwięk" - dodał Kuba Wojewódzki.

Posłuchaj piosenki "Teksański" w serwisie Teksciory.pl

W 2007 r. Sara prywatnie związała się z bramkarzem Arturem Borucem - w lipcu 2014 r. wzięli ślub. Mają niespełna 8-letnią córkę Amelię.

Teraz początkująca wokalistka zaprezentowała teledysk do debiutanckiego singla "Łapię tlen", który zapowiada szykowaną na sierpień płytę "LoVe on your own".

"Utwór jest utrzymany w klimacie nastrojowego R&B i w warstwie melodycznej odwołuje się do tradycji najlepszych popowych kompozycji polskich z lat 90. w których muzyka elektroniczna idealnie współgra z gitarowymi solówkami" - czytamy w informacji prasowej.

"Jest to utwór, który opowiada o trudnościach, jakie napotykamy w momentach zwątpienia w miłość. O tym, jak wiele jesteśmy w stanie poświecić walcząc o nią i jak łatwo zatracamy się w tej walce, zapominając o sobie..." - opowiada Sara, która wraz z Klarą Giżewską napisała tekst.

Autorem muzyki jest kompozytor Piotr Siejka, współpracownik m.in. Katarzyny Cerekwickiej, Grzegorza Hyżego, Łukasza Zagrobelnego i Magdy Steczkowskiej.

Sprawdź tekst utworu "Łapię tlen" w serwisie Teksciory.pl

Teledysk "Łapię tlen" powstałe we współpracy Sary z reżyserem Jakubem Jakielaszkiem.

"Klip jest formą wizerunkową. Nie szukaliśmy z Sarą zbędnej w tym przypadku historii, która mogłaby zamieszać w utworze. Chcieliśmy jedynie uwypuklić atuty muzyczne i dopełnić je pięknymi ujęciami pięknej wokalistki. Dlatego też wybraliśmy czarne tło, aby widz mógł się skupić na tym, co najważniejsze. Odważna decyzja, aby zrealizować takie zdjęcia opłaciła się - Sara jest profesjonalistką i współpraca z nią była jak zawsze na wysokim poziomie" - przekonuje reżyser.


Dowiedz się więcej na temat: Sara Boruc | teledyski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje