Sam Smith po wpadce na Oscarach robi sobie przerwę od Twittera

Sam Smith postanowił nie udzielać się przez jakiś czas na swoim profilu na Twitterze. Wszystko za sprawą jego wypowiedzi podczas oscarowej gali, w trakcie której powiedział, że jest pierwszym publicznie zdeklarowanym gejem odbierającym statuetkę Amerykańskiej Akademii Filmowej. Jego słowa podważył w serwisie społecznościowym Dustin Lance Black.

Jimmy Napes i Sam Smith ze statuetkami Oscara za piosenkę do "Spectre"

Sam Smith otrzymał w tym roku statuetkę Oscara za najlepszą piosenkę filmową (utwór "Writing’s On The Wall" z filmu "Spectre").

Reklama

Odbierając nagrodę wokalista błędnie powiedział, że jest jedynym otwarcie mówiącym o swojej orientacji seksualnej gejem, który zdobył Oscara. Smith zadedykował również statuetkę całej społeczności LGBT.

"Kilka miesięcy temu czytałem artykuł, który napisał Ian McKellan, w którym napisał, że żaden homoseksualista publicznie przyznający się do swojej orientacji nigdy wcześniej nie wygrał Oscara. Chciałbym zadedykować tę nagrodę społeczności LGBT. Stoję tutaj przed wami dumny z tego, że jestem gejem i myślę, że któregoś dnia wszyscy możemy stanąć obok siebie jak równi sobie" - mówił ze sceny Sam Smith.

We wspomnianym artykule aktor Ian McKellan miał na myśli oscarową kategorię najlepszy aktor, w której nigdy nie triumfował żaden mężczyzna otwarcie mówiący o swojej homoseksualnej orientacji.

Do słów Sama Smitha odniósł się na Twitterze reżyser i scenarzysta Dustin Lance Black, który także jest zdeklarowanym homoseksualistą i zdobył Oscara w 2009 roku za scenariusz filmu "Obywatel Milk".

"Sedno: Ważne, by znać naszą historię LGBT" - napisał Black i dodał - "Jest razem z nami niezliczenie wiele mężczyzn i kobiet, którzy utorowali nam ścieżkę".

Sam Smith postanowił odpowiedzieć na komentarz Dustina Lance’a Blacka i wytłumaczyć się ze swoich słów.

"Drugi zdeklarowany gej, który zdobywa Oscara czy trzeci, czy czwarty, czy setny. Nie o to mi chodziło. Chciałem po prostu skierować światło na społeczność LGBT, którą tak kocham" - tłumaczył Smith, który dodatkowo, w jednym z tweetów, zapewnił reżysera, że obejrzy jego filmy. 

Po tej wymianie komentarzy brytyjski wokalista poinformował, że na jakiś czas robi sobie przerwę w korzystaniu z Twittera.

Dowiedz się więcej na temat: Sam Smith

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje