Ryszard Rynkowski: Zrobiono ze mnie pijaka

Nie milkną echa incydentu, w którym Ryszard Rynkowski groził popełnieniem samobójstwa.

Ryszard Rynkowski przeszedł załamanie

Przypomnijmy, że w nocy z 15 na 16 listopada Ryszard Rynkowski został zatrzymany przez policję. Służby zostały wezwane przez żonę 65-letniego wokalisty, który przed domem wymachiwał bronią i groził popełnieniem samobójstwa.

Reklama

Po badaniach lekarskich Rynkowski został zwolniony do domu. Wówczas menedżer przekonywał, że żadne koncerty nie będą odwoływane, jednak wokalista nie pojawił się na dwóch koncertach charytatywnych (w tym m.in. dla Marka Ałaszewskiego z grupy Klan).

Ostatecznie 27 listopada powrócił na scenę, występując w Klubie WAT na warszawskim Bemowie. Na koncert obowiązywały zaproszenia dla mieszkańców dzielnicy.

"Zrobiono ze mnie pijaka, desperata, który lata z pistoletem, a nikt nie interesuje się, jak było naprawdę" - mówi Rynkowski w magazynie "Show".

"Przez trzy dni żyliśmy w areszcie domowym, przy zasłoniętych roletach, bo przed domem stały telewizje, fotoreporterzy. Dziecko przez tydzień nie chodziło do szkoły. Mamy dość! Nie chcę już z nikim rozmawiać" - dodaje wokalista.

Tabloidy prześcigały się w publikowaniu nowych zdjęć wokalisty w prywatnych sytuacjach, jak choćby zakupy na stacji benzynowej.

Sprawdź tekst utworu "Ten typ tak ma" w serwisie Teksciory.pl!

Dowiedz się więcej na temat: Ryszard Rynkowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje