Roger Waters: Interes życia

Roger Waters, były basista legendarnej angielskiej grupy Pink Floyd, nawet po czterdziestu latach pamięta, ile kosztował go bilet na koncert popularnego pod koniec lat 60. supertria Cream. A jest tak powodu Jimiego Hendriksa, który niespodziewanie wspomógł wówczas Erica Claptona i jego kolegów na scenie.

W opinii byłego lidera Pink Floyd, kupienie biletu na koncert grupy Cream za jednego funta było interesem jego życia. Nie dość, że mógł zobaczyć na żywo swój ulubiony zespół, to dodatkowo na scenie niespodziewanie pojawił się sam Jimi Hendrix.

Reklama

"Gdzieś pod koniec występu jeden z członków Cream powiedział, że chciałby zaprosić specjalnego gościa z Ameryki. Okazał się nim być Jimi Hendrix i był to jego pierwszy występ w Anglii" - wspomina Waters.

"Wyszedł na scenę i zaczął robić sztuczki, grać zębami na gitarze. Do dziś pamiętam, że zapłaciłem za bilet śmieszną sumę - funta. To najprawdopodobniej był interes mojego życia" - dodaje z uśmiechem basista.

Roger Waters wybiera się na majowe występy zreformowanego Cream, które odbędą się w londyńskiej Royal Albert Hall.

"Najprawdopodobniej oczy wyjdą mi z orbit, kiedy znów ich zobaczę" - przyznaje muzyk.

Dowiedz się więcej na temat: Cream | basista | zycie | Życie | bilet | koncert | Pink | Pink Floyd | życia | Roger Waters | Jimi Hendrix | Guerreiro Roger

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama