Prześladowca Taylor Swift skazany

​Prześladowca Taylor Swift, który kierował śmiertelne groźby pod adresem wokalistki i jej rodziny, został skazany na 10 lat więzienia w zawieszeniu.

Taylor Swift może odetchnąć z ulgą

Frank Andrew Hoover został aresztowany w listopadzie 2016 roku po tym, jak złamał nałożony na niego miesiąc wcześniej zakaz zbliżania się do Taylor Swift.

Reklama

Mężczyzna nie tylko zjawił się na koncercie amerykańskiej wokalistki, ale i wcześniej wysyłał maile do jej ojca, Scotta. Groził w nich, że zabije wszystkich członków rodziny Swift, nazywając ją "zepsutą rodziną diabłów".

"Idź do diabła, Swift", "Ciesz się tętniakami mózgu i śmiercią" - to niektóre określenia, których w kontekście Taylor Swift używał w wysyłanych mailach Frank Andrew Hoover.

Teraz mężczyzna przyznał się, że wielokrotnie łamał zakaz zbliżania się do Swift. W poniedziałek, 2 kwietnia, są skazał go na 10 lat probacji, w trakcie których jego miejsce pobytu będzie (przynajmniej przez pierwszy rok) monitorowane przez system GPS. Mężczyzna nie może zbliżać się do Taylor Swift na mniej niż 1,6 km oraz ma obowiązek poddania się testom psychologicznym, a także testom na obecność narkotyków w organizmie. Ponadto musi oddać podsiadaną broń palną.

Jeśli Hoover złamie postawione mu warunki, natychmiastowo trafi za kratki. 

Dowiedz się więcej na temat: Taylor Swift

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje