Prince miał nieznanego syna?

Pochodzący z Kansas City mężczyzna twierdzi, że jest synem Prince’a. Złożył również w tej sprawie odpowiednie dokumenty.

Prince miał syna, o którym nikt nie wiedział?

9 maja Carlin Q. Williams z Kansas City złożył dokumenty do sądu w Minnesocie, aby zbadać zgodność jego DNA z DNA zmarłego muzyka. Domaga się on również uznania go jedynym, prawowitym spadkobiercą majątku Prince’a.

Reklama

Według jego zeznań, do których dotarł serwis Entertainment Tonight, Prince miał uprawiać seks z jego matką, Marshą Henson, w lipcu 1976 roku. Williams jest przekonany, że to właśnie wtedy go poczęto.

Kilka dni wcześniej sędzia Kevin Eide pozwolił na wykorzystanie pobranych wcześniej próbek krwi Prince'a do badań DNA. Przypomnijmy, że zaraz po śmierci muzyka dokonano jego sekcji zwłok. Potwierdzono, że wyniki zostaną podane do wiadomości w ciągu kilku tygodni od przeprowadzenia badania.

Sąd podjął taką decyzję ze względu na coraz większą liczbę osób, które roszczą sobie prawa do spadku po gwiazdorze. Obecnie ponad 700 osób zgłosiło się do sądów, twierdząc, że są spokrewnieni z muzykiem.

Prince nie zostawił po sobie testamentu, co sprawia, że jego majątek w wysokości 150 milionów dolarów może zostać podzielony pomiędzy jego rodzeństwo. O spadek walczą Tyka Nelson, Alfred Jackson, John R. Nelson, Norrine Nelson, Sharon Nelson oraz Omarr Baker. Jedyny syn muzyka, Gregory, zmarł krótko po porodzie.

Prince zmarł 21 kwietnia 2016 roku. Do tej pory nie ustalono, co było przyczyną zgonu. Według pierwszych informacji ceremonia pogrzebowa odbyła się 23 kwietnia. Ciało Prince'a miało zostać skremowane. Jednak jak poinformowali członkowie rodziny w serwisie people.com, oficjalna uroczystość jeszcze się nie odbyła. Ta ma zostać przeprowadzona w niedalekiej przyszłości. Rodzina podziękowała wszystkim fanom za cierpliwość w oczekiwaniu na termin pogrzebu.

Dowiedz się więcej na temat: Prince

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje