Popek trafił do szpitala. "Lekarze nie wiedzą, co jest grane"

Fatalne wiadomości dla fanów Popka. Raper po jednym z tanecznych treningów trafił do szpitala. "Lekarze nie wiedzą, co jest grane" – stwierdził w nagraniu opublikowanym na Instagramie.

Popek trafił do szpitala. To koniec jego przygody z "Tańcem z gwiazdami"?

Przypomnijmy, że Popek bierze udział w 21. edycji programu "Tańca z gwiazdami". Raper, którego partnerką jest Janja Lesar, stał się czarnym koniem show, zbierając dobre oceny od jurorów oraz cenne głosy publiczności.

Reklama

Jego przyszłość w programie stała się jednak niejasna. Wszystko z powodu problemów zdrowotnych. Po jednym z treningów raper trafił do szpitala. Stamtąd opublikował nagranie z podpisem "Nie jestem pewny, ale to chyba dzisiaj mój ostatni 'taniec z diabłem'.

Posłuchaj przeboju "Wodospady" Popka w serwisie Teksciory.pl

Następnego dnia Popek został wypisany do domu, jednak jego stan wcale się nie polepszył. W kolejnym nagraniu wytłumaczył, co się z nim dzieje.

"Wczoraj o godzinie piątej wyszedłem z treningu i zacząłem się zataczać na lewo i na prawo, zwymiotowałem i tak jest do dzisiaj. Chcę iść do kuchni i od razu skręcam w lewo po starcie. Nie mam stabilizacji w nogach. Nosi mnie na boki, a nie jestem pijany. Nie ukrywam, że trochę się martwię. Lekarze nie wiedzą, co jest grane. Mam nadzieję, że wrócę" - powiedział w nagraniu do fanów.

Przypomnijmy, że Popek rzucił alkohol i narkotyki, aby poświęcić się w pełni karierze muzycznej i sportowej. "Pamiętam tylko, że byłem na imprezie, nażarłem się dragów, wpadłem do rzeki i dalej już ciemność. Na szczęście ktoś mnie wyciągnął" - wspominał "Vivie" o sytuacji, gdy zapadł w śpiączkę po przedawkowaniu LSD.

Dowiedz się więcej na temat: Popek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje