Pokazała, w jaki sposób dosypano jej czegoś na festiwalu. Zobacz nagranie

Po sieci rozchodzi się nagranie jednego z tegorocznych festiwali. Jego autorka pokazuje, jak łatwo można dosypać nam czegoś do napoju podczas imprezy.

Uczestnicy festiwalów podczas dobrej zabawy muszą zachować czujność

14-sekundowe nagranie do sieci wrzuciła użytkowniczka o pseudonimie Jaeda_sky. Widzimy na nim, jak w pewnym momencie mężczyzna wykorzystuje chwilę nieuwagi dziewczyny i wrzuca jej do napoju pigułkę.

Reklama

"Nigdy nie zrozumiem, jak koleś może być tak kiepski w podrywaniu dziewczyn, że aż staje się obrzydliwym predatorem. Dziewczyny, uważajcie na swoje napoje. Zobaczcie jej kubek" - napisała użytkowniczka.

Nagranie rozeszło się błyskawicznie po sieci, zdobywając 10 milionów wyświetleń. Post z wiadomością podano prawie 100 tys. razy i polubiono go ponad 175 tys. razy.

Filmik oprócz zwykłych użytkowników udostępniali dalej również celebryci. "Mam nadzieję, że koleś został aresztowany. Co za żałosny frajer. Jeśli musisz odurzać ludzi, aby im się podobać, to jest to smutne i żałosne. Co za d*pek" - napisała Kelly Clarkson.

Aktywistka Alexis Isabel ma natomiast nadzieję, że takie nagrania sprawią, że na imprezach każdy będzie się bardziej pilnował.

"To jest przerażające. Panie, zawsze stosujcie system koleżeński i natychmiast dawajcie znać swoim znajomym, jeżeli czujecie się odurzeni. Takie rzeczy zdarzają się o wiele częściej niż zdajemy sobie sprawę" - napisała.

Internautka, która udostępniła nagranie dodała również, że dziewczynie z "zatrutym" napojem nic się nie stało, gdyż zorientowała się, co zrobił mężczyzna.

Pod nagraniem wybuchła gorąca dyskusja. Jedni wskazywali, że takie sytuacje są coraz częstsze i trzeba się pilnować, jeszcze inna grupa komentujących twierdziła, że nagranie jest jedynie żartem i prowokacją.

Pojawiły się też wypowiedzi, że nawet jeżeli cały filmik był jedynie nagrany dla żartu, to wciąż pokazuje niebezpieczną tendencję i powinien być przestrogą dla wszystkich.

Dodajmy, że w zeszłym roku jedna z uczestniczek Leeds Festival udostępniła nagranie, w którym pokazuje, jak jej organizm zareagował po wypiciu napoju, do którego jej coś dosypano.

"Pamiętam, że nagle poczułam zawroty głowy, a później zaczęłam odczuwać całkowitą pustkę. Jak wróciliśmy do namiotu, Adam (chłopak dziewczyny, który na chwilę zostawił ją samą - przyp. red.) powiedział, że moje oczy zaczęły uciekać w tył głowy, posikałam się, straciłam kontrolę nad moją szczęką i językiem, zaczęłam wymiotować białą, pienistą wydzieliną - potem dwa razy straciłam przytomność" - wspominała kobieta.

Zapytana o to, dlaczego zdecydowała się upublicznić nagranie, odpowiedziała, że chce podnieść świadomość młodych ludzi na temat niebezpieczeństwa związanego z braniem narkotyków oraz tego, jak uważnym trzeba być.

Dowiedz się więcej na temat: tabletka gwałtu | festiwal

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje