Pogrzeb George'a Michaela. Ceremonia będzie prywatna?

Po ujawnieniu przyczyn śmierci George'a Michaela, spekuluje się, że rodzina wokalisty pochowa go podczas prywatnej ceremonii.

George Michael zostanie pochowany w tajemnicy?

George Michael zmarł 25 grudnia 2016 roku w swej posiadłości, w miejscowości Goring. Miał 53 lata.

Reklama

7 marca 2017 roku (czyli ponad dwa miesiąca po śmierci wokalisty) ujawniono wyniki sekcji zwłok. Oficjalną przyczyną śmierci piosenkarza były choroby serca i wątroby.

"Śledztwo zostało zakończone. Ponieważ jest to naturalna śmierć, która spowodowana była kardiomiopatią rozstrzeniową z zapaleniem mięśnia sercowego oraz otłuszczeniem wątroby, dochodzenie nie będzie kontynuowane i nie ma powodu, aby przeprowadzać kolejne śledztwa lub zadawać nowe pytania" - stwierdził koroner Darren Salter.

Na konferencji prasowej potwierdzono także, że ciało Michaela zostało przekazane rodzinie zmarłego.

Od momentu śmierci gwiazdora pojawiły się liczne spekulacje na temat jego pogrzebu.

Bliski przyjaciel Michaela, Andors Georgiou, w rozmowie z "The Sun" zdradził, że wokalista zostanie skremowany w swoim ulubionym, czarnym garniturze, a także z zegarkiem Cartiera na ręku. Jako miejsce pochówku media wskazały cmentarz Highgate w północnym Londynie, gdzie spoczęła matka artysty, Lesley Angold Panayiotou w 1997 roku. Na ceremonii wystąpi przyjaciel artysty, Elton John.

Jednak wszystkie dotąd ujawnione informacje mogą okazać się jednak nieprawdziwe. Rodzina zmarłego nie potwierdziła żadnych doniesień, a brytyjskie brukowce sugerują, że ceremonia pogrzebowa będzie miała charakter prywatny.

Brytyjskie serwisy (m.in. "Daily Star" i "Daily Express"), powołując się na swoich informatorów, twierdzą, że rodzina George'a Michaela nie chce, aby publiczny pogrzeb przekształcił się w medialne widowisko. Bardzo możliwe, że informacja o pogrzebie wokalisty zostanie podana do wiadomości publicznej już po fakcie.

Przy okazji spekulacji dotyczących pogrzebu gwiazdora, pojawiły się też głosy, że na ceremonii zabraknie jego partnera Fadiego Fawaza. Na zakaz dla stylisty nalega Andros Georgiou, który uważa, że do problemów ze zdrowiem Michaela, a w ostateczności do śmierci, doprowadził jego chłopak. Georgiou kilkakrotnie ostro wypowiadał się na temat wybranka serca piosenkarza.

Fawaz wyniki sekcji zwłok skomentował na Twitterze słowami "Pieprzcie się" oraz "Prawda wyszła na jaw", które kierował . Mężczyzna po raz kolejny zaprzeczył, że nie będzie mógł pojawić się na pogrzebie. "W końcu będę mógł się z nim pożegnać" - powiedział "Daily Mail" partner gwiazdora, przyznając, że ostatnie tygodnie były dla niego "pełne bólu". Mimo że Fawaz nie otrzymał oficjalnego zakazu pojawienia się na pogrzebie partnera, jest zły na rodzinę Michaela, że ta trzyma go z dala od planów jego pogrzebu. "Nie mogę powiedzieć wam nic o pogrzebie. Wszystko utrzymane jest w tajemnic. To dziwne" - mówił gazecie "The Sun".

Dowiedz się więcej na temat: George Michael

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje