Pink Floyd znów jako trio?

Dave Gilmour, Nick Mason i Richard Wright najprawdopodobniej rozważają wznowienie działalności pod szyldem Pink Floyd. Niestety, muzycy nie planują zaprosić do zespołu basisty Rogera Watersa, z którym wystąpili podczas zeszłorocznego Live 8 w londyńskim Hyde Parku.

Przypomnijmy, że po tamtym pamiętnym występie członkowie Pink Floyd zarzekali się, że koncert był jednorazową akcją i odrzucili intratną ofertę zagrania tournee po Stanach Zjednoczonych. Mieli za to otrzymać ponad 150 milionów dolarów.

Reklama

Ostatnio jednak wspomniana trójka dała do zrozumienia, że powrót Pink Floyd jest bardzo prawdopodobny.

"Cała czwórka - klasyczny skład jak go określacie - intensywnie razem pracowała i muszę przyznać, że świetnie się przy tym bawiłem" - powiedział w poniedziałek, 3 lipca, Gilmour podczas premiery nowego DVD Pink Floyd.

"Teraz chcę zrobić coś na własną rękę" - dodał gitarzysta, nawiązując do premiery solowego albumu "On An Island".

"Ja również mam taki plan. Ale jeżeli Dave tylko mnie poprosi, by z nim zagrać, od razu się zgodzę" - powiedział Wright, który występuje z Gilmourem na solowej trasie koncertowej gitarzysty.

"Ja również jestem gotowy do współpracy!" - dorzucił zaraz perkusista Nick Mason, dając fanom nadzieję na kolejną reaktywację zespołu.

Przypomnijmy, że wspomniany Waters koncertuje obecnie solowo, a podczas występów wykonuje między innymi w całości słynną płytę Pink Floyd "Dark Side Of The Moon" i inne klasyki zespołu.

Dowiedz się więcej na temat: Nick | wolnomularstwo | wright | Trio | Pink | Pink Floyd | David Gilmour | Roger Waters

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje