Pink Floyd: Opera zamiast trasy

Roger Waters potwierdził wcześniejsze oświadczenie Davida Gilmoura i wykluczył możliwość zreformowania grupy Pink Floyd. Były lider legendarnego zespołu zakończył właśnie prace nad operą "Ca Ira (There Is Hope)", opowiadającą o Rewolucji Francuskiej i ten projekt obecnie najbardziej zaprząta jego głowę.

W opinii Watersa wciąż głębokie są animozje pomiędzy nim a Gilmourem, który po odejściu basisty z Pink Floyd przejął rządy w zespole. Muzyków nie przekonało nawet 150 milionów dolarów, jakie zaoferowali im amerykańscy promotorzy za tournee po USA.

Reklama

"Wspólny występ na Live 8 był niesamowity i nie mógł zdarzyć się w lepszym momencie. Ale wciąż pomiędzy Davidem a mną są głębokie różnice natury muzycznej, filozoficznej, politycznej i artystycznej" - powiedział Waters.

"Dlatego dla naszej dwójki wspólny powrót nie byłby najszczęśliwszym pomysłem" - dodał muzyk, który niedawno zakończył prace nad operą "Ca Ira (There Is Hope)" o Rewolucji Francuskiej.

"Właściwie Rewolucja Francuska jest tylko pewnym pretekstem. Opera opowiada o szerszym pojęciu rewolucji, która dotyczy także umysłów ludzkich" - opowiada Waters.

Sztuka zostanie wystawiona w Rzymie, w listopadzie 2005 roku.

Dowiedz się więcej na temat: NAD | hope | Ira | głębokie | trasy | opera | Pink Floyd | Pink | David Gilmour | Roger Waters

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje