Phil Collins wraca do muzyki. Jest petycja by tego nie robił

Legendarny wokalistka oraz jeden z członków Genesis niedawno ogłosił, że wraca do tworzenia muzyki. Teraz pojawili się przeciwnicy tej decyzji.

Powrót Phila Collinsa nie wszystkich ucieszył

W wywiadzie dla "Rolling Stone" Collins przyznał, że jest gotowy na powrót:

Reklama

"To byłoby głupie nie robić więcej muzyki" - mówił Phil Collins, który chce wejść do studia w swoim domu w Miami, by rozpocząć prace nad nowymi utworami.

Powodem, dla którego artysta miał powrócić, jest też chęć pokazania swoim wnukom, czy zajmował się ich dziadek w przeszłości.

Jak się okazało nie wszystkim pomysł powrotu Collins przypadł do gustu. W sieci powstała petycja o wymownej nazwie "Phil Collins musi zostać powstrzymany" (a jej adresatem jest ONZ). 

W opisie czytamy natomiast, że muzyk już zadał dość bólu swoją twórczością światu i nie można pozwolić na kontynuację tego procederu.

Petycję podpisało na razie 1820 osób (wystartowała ona pod koniec października). Co ciekawe fani gwiazdora szybko rozpoczęli akcję odwrotną. Powstała więc petycja pod nazwą "Witaj ponownie Phill". Ta jednak jest dużo mniej oblegana, gdyż podpisało ją tylko 138 użytkowników.

Przypomnijmy, że 6 listopada do sprzedaży trafią wznowienia albumów ""Face Value" i "Both Sides" wzbogacone o dodatkowe materiały (kompozycje w wersjach demo i live, także strony B singli; część z nich nie była wcześniej publikowana).

W 2016 roku członek Genesis ma również wyruszyć w trasę koncertową.

Dowiedz się więcej na temat: Phil Collins

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje