Ostatnia droga Johna Entwistle'a

W środę, 10 lipca, w kościele św. Edwarda w Stow-On-The-Wold, w Anglii, około 100 km na północ od Londynu, odbyło się nabożeństwo żałobne, a następnie pogrzeb Johna Entwistle'a, wspaniałego basisty grupy The Who, który zmarł na zawał serca, 27 maja w Las Vegas. Uroczystości żałobne zgromadziły rodzinę i przyjaciół muzyka, jak również mieszkańców miejscowości.

Wielebny Colin Wilson, który prowadził nabożeństwo żałobne, powiedział w kazaniu, że John "teraz na pewno spotkał się z Keithem Moonem i tworzą tam razem wspaniałą muzykę". Duchowny nawiązał oczywiście do Keitha Moona, perkuisty The Who, który zmarł w 1978 roku.

Reklama

"Sądzę, że John chciałby, byśmy byli silni, zdeterminowani, nie obawiali się przyszłości i byli gotowi podjąć każde wyzwanie. Byśmy wierzyli w siebie i innych, a także w Boga, chociaż to jest dość trudne w dzisiejszych czasach" - dodał wielebny Colin Wilson, bliski przyjaciel muzyka.

Na nabożeństwo przybyli oczywiście koledzy Johna z zespołu - Pete Townshend i Roger Daltrey, a także perkusista Kenney Jones, który w The Who zastąpił Moona po jego śmierci. Obecna była też Lisa Pritchard-Johnson, towarzyszka życia muzyka.

Grupa The Who postanowiła kontynuować dużą trasę koncertową po USA bez Johna. Niemożliwego wręcz zadania zastąpienia go podjął się Pino Palladino.

Billboard
Dowiedz się więcej na temat: The Who | zmarły | nabożeństwo | muzyka. | uroczystości żałobne | wilson | muzyka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje