Ojciec Amy Winehouse o "Amy": Wciąż nienawidzę tego filmu

Ojciec Amy Winehouse ma mieszane uczucia wobec nominacji Amy Winehouse do nagrody Brit Awards w kategorii najlepsza brytyjska wokalistka. Dodatkowo Asif Kapadia ma szansę otrzymać Oscara za dokument "Amy" opowiadający o życiu zmarłej gwiazdy.

Mitch i Amy Winehouse

Amy Winehouse zmarła w 2011 roku w wieku 27 lat. Powodem śmierci było spożycie zbyt dużej ilości alkoholu.

Reklama

Artystka otrzymała pośmiertną nominację do nagrody Brit Awards dla najlepszej brytyjskiej wokalistki. To za sprawą ścieżki dźwiękowej do dokumentu "Amy", w którym wykorzystano muzykę Amy Winehouse.

Wśród wyróżnionych kobiet, które powalczą o statuetkę Brit Awards znalazły się również Adele, Florence Welch, Jess Glynne i Laura Marling.

Ojciec Amy Winehouse Mitch skomentował nominację dla jego córki na Twitterze:

"Właśnie się dowiedziałem, że Amy została nominowana do nagrody Brit dla najlepszej brytyjskiej wokalistki. Jesteśmy z ciebie tacy dumni, kochanie" - napisał Winehouse i dodał - "Jednak wciąż nienawidzę tego filmu!"

Film "Amy" w reżyserii Asifa Kapadii, który opowiada o karierze Brytyjki, ma w tym roku szansę na statuetkę Oscara dla najlepszego dokumentu.

Ojciec zmarłej wokalistki wielokrotnie podkreślał, że nie podoba mu się dzieło Kapadii, ponieważ przedstawia jego rodzinę oraz Amy w złym świetle. Mężczyzna chciał nawet zablokować emisję dokumentu oraz pozwać jego twórców.

"Niedobrze mi się zrobiło, kiedy obejrzałem go po raz pierwszy. Amy wpadłaby w furię. To nie jest coś, czego ona by chciała" - mówił Mitch Winehouse w rozmowie z brytyjską gazetą "Sun".

Zobacz zwiastun filmu "Amy":

Dowiedz się więcej na temat: Amy Winehouse | Mitch Winehouse

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje