Nie żyje Tyler Hedstrom, 17-letni perkusista Anarbor

Tyler Hedstrom, członek rockowego zespołu Anarbor, popełnił samobójstwo 30 lipca.

Tyler Hedstrom miał zaledwie 17 lat

Informację o śmierci nastoletniego muzyka potwierdzono na stronie grupy. Hedstrom dołączył do składu w czerwcu tego roku i wspomógł formację w ostatnie trasie po Stanach Zjednoczonych.

Reklama

"Z przykrością informujemy, że nasz przyjaciel i perkusista Tyler, odebrał sobie życie. Jesteśmy wstrząśnięci" - czytamy na Facebooku grupy.

"Tyler miał 17 lat i był niezwykle utalentowanym muzykiem i inspiracją dla nas wszystkich. Zmienił nasze podejście do koncertowania, muzyka i ludzi. Sprawiłeś, że byliśmy lepszym zespołem i lepszymi ludźmi" - napisali członkowie grupy.

Muzycy wraz z rodziną Tylera Hedstroma rozpoczęli w sieci zbiórkę pieniędzy na pogrzeb 17-latka. Część zebranych funduszy zostanie przekazana organizacjom charytatywnym, które starają się zapobiegać samobójstwom.  

Hedstroma na swoim Facebooku wspomnieli również członkowie grupy Sundressed, którzy w tym roku koncertowali z Anarborem.

"Tyler był prawdziwym talentem. W wieku 17 lat świetnie rozumiał muzykę" - napisali muzycy, dodając, że perkusista w przyszłości zrobiłby wielką karierę.

Tyler Hedstrom zaczynał w grupie o nazwie HeadStrum, którą założył Queen Creek w stanie Arizona z Alexem Hedstromem i Samem Lehtinenem. Grupa supportowała m.in. Fuel, Boby’ego BlotzeraWarner Drive.

W czerwcu 2017 roku perkusista związał się z Anarbor, formacji działającej od 2003 roku, założonej przez basistę Slade'a Echeverrię i gitarzystę Adama Juwiga. Grupa na swoim koncie ma trzy albumy studyjne. Ostatni z nich - "Anarbor" - ukazał się w 2016 roku.

Największym sukcesem zespołu było dotarcie na 50. miejsce listy najlepiej sprzedających się płyt w USA z debiutanckim albumem "The Words You Don’t Swallow".

Dowiedz się więcej na temat: śmierć

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje