​Miley Cyrus: Przez marihuanę straciła lukratywną ofertę

W wywiadzie dla magazynu "Vanity Fair" Miley Cyrus wyznała, że przez swoją miłość do marihuany straciła kontrakt na stworzenie linii odzieży oferowany jej przez firmę Walmart.

Miley Cyrus jest miłośniczką marihuany

Amerykańska sieć sklepów Walmart zaoferowała Miley Cyrus stworzenie jej własnej linii odzieży, jednak z powodu przyzwyczajeń wokalistki związanych z paleniem marihuany, firma zrezygnowała z propozycji.

Reklama

"Powiedzieli, że muszę wybrać: zioło czy Walmart. I widzicie, co zrobiłam - wybrałam zioło" - wspominała Cyrus w rozmowie z "Vanity Fair".

Amerykańska wokalistka odważnie i bez ogródek opowiada w mediach, że pali marihuanę. Często także publikuje na swoich profilach w mediach społecznościowych zdjęcia z jointem.

To nie pierwszy raz, gdy Miley Cyrus została skrytykowana za palenie marihuany. Po transmisji gali MTV Video Music Awards 2015 członkowie organizacji The Truth Initiative przeciwdziałającej paleniu złożyli skargę pod adresem telewizji. W trakcie imprezy Miley Cyrus wiele razy żartowała na temat marihuany, a nawet zaśpiewała na ten temat piosenkę.

W wywiadzie dla "Vanity Fair" Miley Cyrus podkreśliła również fakt, że jako pierwsza z gwiazd Disneya zaczęła publicznie wspierać ruch LGBT. Zapytana, czy miała przez to problemy odpowiedziała, że nie, ponieważ dla Disneya pracuje wiele osób o orientacji homoseksualnej, które cieszyły się, że ktoś stanął po ich stronie.

Przypomnijmy, że Miley Cyrus pełni obecnie rolę trenerki wokalnej w amerykański programie "The Voice". Obok niej występy uczestników oceniają także Alicia Keys, Adam Levine oraz Blake Shelton

Dowiedz się więcej na temat: Miley Cyrus

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje