Michael Jackson kontratakuje

Michael Jackson, wielka gwiazda muzyki pop, twierdzi, że dokument "Living With Michael Jackson", który spowodował, że wokół piosenkarza pojawiło się ostatni sporo szumu, przedstawia zakłamany obraz jego osoby, a reżyser filmu jest hipokrytą. Piosenkarz postanowił ujawnić prawdę i nakręcić własny film.

Największe zamieszanie wokół Michaela Jacksona wywołały jego wypowiedzi dotyczące sypiania w jednym łóżku z odwiedzającymi go dziećmi. Piosenkarz twierdzi jednak, że podczas kręcenia dokumentu Martin Bashir, reżyser filmu, zachwalał te metody i zachęcał do dalszych wyznań. Ma to udowodnić materiał filmowy, jaki już wkrótce zostanie opublikowany przez Michaela.

Reklama

Okazuje się bowiem, że oprócz ekipy Bashira, gwiazdorowi przez cały czas towarzyszył także jego prywatny kamerzysta i wszystko zostało uwiecznione na taśmie.

W specjalnym oświadczeniu, jakie ukazało się w niedzielę, 9 lutego, czytamy, że dzięki nowym materiałom będziemy mogli zobaczyć, jak Bashir zachwala sposób traktowania dzieci przez Jacksona i komplementuje piosenkarza jako bardzo dobrego ojca.

"Dowody, jakie przedstawi Jackson, czarno na białym pokażą, jak Bashir chwali jego postępowanie wobec dzieci i ubolewa nad tym, że tak wielu ludzi krytykuje postępowanie Micheala" - czytamy w oświadczeniu.

Tym samym na jaw wyjdzie - według Jacksona - zakłamanie reżysera, którego film przedstawił później całą sprawę w zupełnie innym świetle.

Na rynku powinna się także ukazać specjalna książka, która pozwoli wyjaśnić całe zamieszanie. Dwie firmy wydawnicze starają się o wydanie wywiadu z 44-letnim piosenkarzem. Jackson twierdzi podobno, że książka jest bardzo dobrym sposobem, by przedstawić jego wersję wydarzeń.

Dowiedz się więcej na temat: Twierdzi | \ Film | piosenkarz | film | zamieszanie | Michael | Michael Jackson

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje